Reklama

Chciał pomóc a został zaatakowany butelką

09/07/2014 00:00

Mężczyzna, który chciał pomóc uczestnikom kolizji drogowej został brutalnie zaatakowany przez sprawcę zdarzenia. 40-letni kierowca awanturował się także z chcącym mu udzielić pomocy personelem medycznym i był agresywny wobec interweniujących policjantów. Śledczy przedstawili awanturnikowi 4 zarzuty. Decyzją prokuratora został objęty dozorem policji.  

 Wszystko rozegrało się nocą z niedzieli na poniedziałek (6/7.097.14), po tym jak doszło do zdarzenia drogowego na skrzyżowaniu ulic Sierakowskiego i Nieszawskiej w Lipnie.   

Reklama

Policjanci ustalili, że kierujący audi 80 stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas jezdni, uderzył w znak drogowy, a następnie w drzewo. Samochodem podróżowały dwie osoby.

Huk uderzenia był tak duży, że przebywający w pobliżu tego miejsca dwaj mężczyźni przybiegli sprawdzić czy mogą w czymś pomóc. Prawdopodobnie słowa wypowiedziane przez jednego z nich, że trzeba wezwać karetkę pogotowia i powiadomić policję, wzbudziły agresywne zachowanie u kierującego autem.

Niespodziewanie zaatakował on 29-latka butelką. Pokrzywdzony z obrażeniami oka trafił do szpitala, gdzie później okazało się, że przeszedł specjalistyczną operację.

Reklama

Ale na tym nie koniec, bowiem kolejny atak złość i agresji nastąpił u awanturnika wobec lekarza i ratownika karetki pogotowia, którzy chcieli udzielić jemu i pasażerowi pomocy medycznej. Pomimo wezwań do zachowania zgodnego z prawem, rzucił się także na jednego z interweniujących policjantów, a przy tym wyzywał nieprzyzwoitymi słowami funkcjonariuszy oraz personel medyczny. Mundurowi skutecznie poskromili 40-letniego awanturnika.

Zarówno on, jak i towarzyszący mu 29-letni pasażer, za zgodą lekarza, zostali zatrzymani do wyjaśnienia w policyjnym areszcie. Od obu mężczyzn została pobrana krew do badań.

Reklama

Wczoraj (08.07.14) młodszy z nich, po złożeniu zeznań, został zwolniony. Dalej w policyjnej celi pozostał natomiast 40-letni kierowca audi. Śledczy zgromadzili materiał dowodowy, który dał podstawy do przedstawienia mu czterech zarzutów, w tym uszkodzenia ciała, a także znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej policjantów oraz personelu medycznego. Odpowie także za spowodowanie kolizji i kierowanie bez uprawnień. Ponadto, od wyników analizy krwi będzie zależało czy usłyszy  kolejny zarzut, za kierowanie po pijanemu.

Prokurator Rejonowy w Lipnie zastosował wobec podejrzanego policyjny dozór. Ma także zakaz wyjeżdżania z kraju. Za przestępstwa, których się dopuścił, grozi do 5 lat więzienia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości