Reklama

Kujawskie Zapusty 2026 w Lubrańcu. Koza, barwny korowód i owacje nad Dunajem

Kolorowe stroje, koza prowadzona przez przebierańców i śmiech, który niósł się aż po parkowe alejki. Tak wyglądał wczorajszy wieczór w Lubrańcu. 17 lutego muszla koncertowa nad Dunajem stała się miejscem, gdzie tradycja spotkała się z młodym pokoleniem podczas „32 Kujawskich Zapustów Lubraniec 2026”.

Wczoraj, 17 lutego, muszla koncertowa nad Dunajem zamieniła się w prawdziwe serce kujawskiej tradycji. Było głośno, barwnie i swojsko. „32 Kujawskie Zapusty Lubraniec 2026” pokazały, że lokalna kultura ma się świetnie.

Na Kujawach koniec karnawału to coś więcej niż ostatki. To chodzenie z kozą, przebierańcy, symbolika i zwyczaj przekazywany z dziada pradziada. Kulminacja przypada w ostatnim tygodniu przed Środą Popielcową – i właśnie wtedy Lubraniec znów stał się stolicą zapustnych korowodów.

Na scenie zaprezentowały się:

Reklama
  • Grupa Zapustna z Przedszkola Samorządowego w Lubrańcu,

  • Grupa Zapustna z Publicznej Szkoły Podstawowej w Zgłowiączce,

  • Grupa Zapustna z Publicznej Szkoły Podstawowej w Lubrańcu,

  • Grupa Zapustna Igora Lewandowskiego,

  • Grupa Zapustna z Ossowa.

Każda z ekip wniosła coś swojego. Były tradycyjne stroje, koza, muzyka na żywo i sporo humoru. Publiczność dopisała. Brawa niosły się po całym terenie nad Dunajem.

– Zapusty kujawskie w Lubrańcu to kultura, która wciąż żyje i rozwija się dzięki mieszkańcom. Cieszę się, że młode pokolenie tak chętnie włącza się w podtrzymywanie naszych tradycji – podkreślił Stanisław Budzyński, Burmistrz Lubrańca.

Reklama

Wszystkie zespoły otrzymały pamiątkowe dyplomy z podziękowaniem za udział oraz gratyfikacje finansowe. Fundatorami nagród byli Burmistrz Lubrańca Stanisław Budzyński oraz Lubranieckie Centrum Dziedzictwa Kulturowego. To konkretne wsparcie, które pokazuje, że samorząd nie tylko mówi o tradycji, ale realnie ją wspiera.

Od lat barwne maszkarady przechodzą ulicami miasta, wywołując uśmiech i zatrzymując przechodniów choćby na chwilę. Czy można lepiej promować lokalne dziedzictwo?

Jedno jest pewne – w Lubrańcu tradycja nie jest muzealnym eksponatem. Ona żyje. I ma się bardzo dobrze.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama