Reklama

Miała prawie 2 promile i wiozła dzieci. Tak się tłumaczyła policjantom

Miała prawie 2 promile alkoholu w organizmie, a mimo to wsiadła za kierownicę i zabrała ze sobą dwoje nastoletnich dzieci. 37-letnia kobieta została zatrzymana przez policjantów we wtorek rano (20 października) na terenie gminy Brzuze. Tłumaczyła, że piła alkohol poprzedniego dnia, a rano chciała tylko podwieźć dzieci na przystanek autobusowy. Kontrola drogowa zakończyła się jednak zatrzymaniem prawa jazdy i tymczasowym zajęciem Audi. Teraz 37-latce grożą nawet 3 lata więzienia.

Miała zawieźć dwoje nastoletnich dzieci na przystanek autobusowy. Zamiast tego zakończyła jazdę na policyjnej kontroli. We wtorek rano, 20 października, policjanci zatrzymali w gminie Brzuze 37-letnią kobietę kierującą Audi. Badanie alkomatem wykazało u niej blisko 2 promile alkoholu. Kobieta tłumaczyła, że piła poprzedniego dnia. Teraz grozi jej nawet 3 lata więzienia.

Chciała tylko podwieźć dzieci na autobus. Miała prawie 2 promile

Do zdarzenia doszło we wtorek, 20 października 2026 roku, po godzinie 7 rano w jednej z miejscowości na terenie gminy Brzuze. Funkcjonariusze drogówki zatrzymali do kontroli samochód marki Audi.

Reklama

Za kierownicą siedziała 37-letnia kobieta. W samochodzie znajdowało się również dwoje nastoletnich dzieci, które miała zawieźć na przystanek autobusowy.

Podczas sprawdzania dokumentów policjanci wyczuli od kierującej alkohol. Postanowili zbadać jej trzeźwość. Wynik nie pozostawiał wątpliwości – kobieta miała w organizmie blisko 2 promile alkoholu.

37-latka przyznała, że spożywała alkohol dzień wcześniej. Rano, jak tłumaczyła, chciała jedynie dowieźć dzieci na przystanek. Nie zmienia to jednak faktu, że wsiadła za kierownicę w stanie nietrzeźwości.

Reklama

Straciła prawo jazdy, a policjanci zajęli jej Audi

Dalsza jazda nie wchodziła już w grę. Funkcjonariusze zatrzymali kobiecie prawo jazdy i uniemożliwili kontynuowanie podróży.

Na tym jednak nie koniec. Ponieważ stężenie alkoholu przekraczało 1,5 promila, policjanci tymczasowo zajęli również samochód w związku z przepisami dotyczącymi przepadku pojazdu.

37-latka będzie teraz odpowiadać przed sądem za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Grozi jej kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Alkohol wypity wieczorem może dać o sobie znać rano

Ta sytuacja pokazuje, jak złudne może być przekonanie, że po przespanej nocy można już bezpiecznie prowadzić samochód. Alkohol nie znika z organizmu tylko dlatego, że minęło kilka godzin od ostatniego drinka czy kieliszka.

Reklama

Tempo jego usuwania zależy od wielu czynników. Samopoczucie nie jest wiarygodnym sposobem oceny trzeźwości. Dlatego po wieczornym piciu nie należy zakładać, że rano można bezpiecznie usiąść za kierownicą.

W tym przypadku 37-latka przewoziła dwoje dzieci, a więc odpowiadała nie tylko za własne bezpieczeństwo. Na szczęście jazda zakończyła się na kontroli drogowej, zanim doszło do tragedii.

Kilka minut drogi na przystanek nie jest warte ryzykowania życia dzieci i innych osób na drodze.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości