Po alarmach bombowych i dodatkowych patrolach we włocławskich szkołach radny Andrzej Gołębieski pyta o liczbę psychologów i przygotowanie miasta do kryzysów. Jego inicjatywa dotyczy także ujednolicenia systemu powiadamiania rodziców, by ograniczyć chaos podczas ewakuacji.
Policjanci przed szkołami, dodatkowe patrole i rodzice z niepokojem wysyłający dzieci na lekcje. Ostatnie wydarzenia we Włocławku pokazały, jak szybko szkolna codzienność może zamienić się w atmosferę niepewności. Ale czy większa liczba mundurowych rzeczywiście rozwiąże problem? Jeden z włocławskich radnych zwraca uwagę na coś, czego nie widać przed szkolną bramą. Chodzi o psychologów, pomoc dla młodzieży i pytanie, czy miasto jest przygotowane na kolejny kryzys. Sprawa trafiła już do prezydenta Krzysztofa Kukuckiego.
Jeszcze niedawno uwaga rodziców skupiała się na policyjnych patrolach i informacjach o bezpieczeństwie placówek oświatowych. Teraz pojawia się pytanie, co zrobić, żeby uczniowie czuli się bezpiecznie nie tylko wtedy, gdy przed szkołą stoi radiowóz.
Do prezydenta Włocławka zwrócił się radny Andrzej Gołębieski. W piśmie z 16 października nawiązał do tragicznych wydarzeń w szkołach na Mazowszu oraz niedawnych alarmów bombowych, które zakłóciły funkcjonowanie włocławskich placówek.
Radny nie kwestionuje potrzeby dodatkowych patroli. Zwraca jednak uwagę, że są to działania doraźne, które nie rozwiązują problemu agresji wśród dzieci i młodzieży.
„Szkoła nie może stać się twierdzą z policją wewnątrz klas” – napisał Andrzej Gołębieski.
Jego zdaniem szkoła powinna być przede wszystkim miejscem, w którym młody człowiek z problemami może szybko otrzymać pomoc, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli.
To właśnie dostępność specjalistów stała się jednym z głównych tematów pisma skierowanego do prezydenta.
Andrzej Gołębieski chce wiedzieć, ile etatów psychologów, pedagogów i terapeutów pozostaje nieobsadzonych w placówkach oświatowych prowadzonych przez miasto.
To pytanie dotyczy czegoś więcej niż szkolnych statystyk. Dla rodzica najważniejsze jest przecież to, czy dziecko, które przeżywa trudności, ma do kogo zwrócić się o pomoc. I czy nie będzie musiało na tę pomoc długo czekać.
Radny pyta również o pieniądze. Chce wiedzieć, czy w projekcie przyszłorocznego budżetu Włocławka przewidziano dodatkowe środki na podwyżki lub dodatki motywacyjne dla psychologów szkolnych.
Takie rozwiązanie miałoby zachęcać specjalistów do podejmowania pracy w publicznych placówkach.
W piśmie znalazł się jeszcze jeden ważny wątek. Dotyczy sytuacji, w której szkołę trzeba nagle ewakuować.
Dla rodziców liczy się wtedy przede wszystkim szybka i wiarygodna informacja. Gdzie znajduje się dziecko? Czy jest bezpieczne? Co powinni zrobić?
Radny zwrócił się do prezydenta z pytaniem o ujednolicenie procedur powiadamiania rodziców, między innymi za pomocą wiadomości SMS.
Chodzi o to, by podczas ewentualnych ewakuacji ograniczyć chaos informacyjny. Temat jest szczególnie istotny w kontekście niedawnych alarmów bombowych we włocławskich szkołach.
Przypomnijmy, że 8 października prezydent Włocławka Krzysztof Kukucki zwołał sztab kryzysowy dotyczący bezpieczeństwa w placówkach oświatowych. Następnego dnia w rejonach szkół pojawiły się dodatkowe patrole Policji i Straży Miejskiej.
Władze miasta spotkały się również z dyrektorami placówek oświatowych i przedstawicielami służb.
Jak duży niepokój towarzyszył tamtym wydarzeniom, pokazała piątkowa frekwencja. Z porannego zestawienia przekazanego naszej redakcji przez ratusz wynikało, że w 22 placówkach, obejmujących przede wszystkim szkoły ponadpodstawowe, obecnych było zaledwie 14 procent uczniów.
Teraz dyskusja o bezpieczeństwie przenosi się z okolic szkolnych bram na kwestie, których nie da się rozwiązać samą obecnością policjantów.
Ilu specjalistów rzeczywiście pracuje we włocławskich szkołach? Czy miasto zamierza przeznaczyć dodatkowe pieniądze na ich zatrudnienie? I czy rodzice mogą liczyć na sprawny system powiadamiania w sytuacji zagrożenia?
To trzy kwestie, o które Andrzej Gołębieski zapytał prezydenta Włocławka. Dotyczą nie tylko reagowania na niebezpieczne sytuacje, ale przede wszystkim tego, jak im zapobiegać i jak pomagać uczniom, zanim pojawi się poważny problem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze