Nowa fontanna przy ulicy Jagiellońskiej we Włocławku jest już wybudowana, ale mieszkańcy na razie nie zobaczą w niej wody. Odbiory techniczne zakończono, a mimo to obiekt nie został uruchomiony. Miasto zdecydowało, że pompy obiegowe zostaną zdemontowane i zabezpieczone na zimę, a fontanna ruszy dopiero w sezonie wiosenno-letnim. Sprawą zainteresował się radny Andrzej Gołębieski, który zapytał prezydenta o powody takiej sytuacji. Fontanna jest więc gotowa na zimę, choć mieszkańcy nie mieli jeszcze okazji zobaczyć jej w działaniu.
Nowa fontanna przy ulicy Jagiellońskiej we Włocławku jest już gotowa, ale na jej działanie mieszkańcy muszą poczekać. Odbiory techniczne zakończono, pracownicy przeszli szkolenie, a pompy obiegowe trafiły do depozytu. Wszystko wskazuje na to, że wodę zobaczymy dopiero w przyszłym sezonie. Taką decyzję podjęło miasto, tłumacząc ją zbliżającą się zimą.
Fontanna jest, wody nie ma. Tak najkrócej można opisać sytuację przy ulicy Jagiellońskiej we Włocławku. W ramach zagospodarowania terenu powstało tam nowe miejsce rekreacyjne, którego jedną z atrakcji miała być właśnie fontanna. Tyle że mieszkańcy na razie nie mogą zobaczyć jej w działaniu.
Co ciekawe, odbiory techniczne inwestycji zostały już zakończone. Urząd nie wskazał żadnych usterek jako przyczyny nieuruchomienia obiektu. Zdecydował za to, że ze względu na nadchodzącą zimę fontanna poczeka do cieplejszych miesięcy.
Sprawą zainteresował się radny Andrzej Gołębieski, który skierował interpelację do prezydenta Włocławka Krzysztofa Kukuckiego. Zwrócił uwagę, że nowo wybudowana fontanna pozostaje nieczynna, mimo zakończenia prac budowlanych.
Radny zapytał o przyczyny takiej sytuacji oraz o to, czy zakończono odbiory techniczne i procedury formalno-prawne związane z inwestycją.
Z odpowiedzi ratusza wynika, że wykonawca przeprowadził szkolenie dla pracowników Urzędu Miasta Włocławek oraz Miejskiego Zarządu Dróg i Zieleni. Dotyczyło ono prawidłowej obsługi fontanny, bieżącej konserwacji oraz przygotowania instalacji do zimy.
I właśnie ten ostatni punkt okazał się najważniejszy.
Jak wyjaśnił prezydent Krzysztof Kukucki, ze względu na zbliżający się sezon jesienno-zimowy zdecydowano o demontażu pomp obiegowych i przekazaniu ich do depozytu.
Urząd zapowiedział, że urządzenia zostaną ponownie zamontowane w sezonie wiosenno-letnim. Wtedy też fontanna ma zostać uruchomiona.
Nowa fontanna zdążyła więc przygotować się do zimy, zanim mieszkańcy zobaczyli ją w działaniu. Trudno nie dostrzec w tym pewnego paradoksu.
Ratusz nie podał konkretnej daty uruchomienia obiektu. Wiadomo jedynie, że ma to nastąpić w kolejnym sezonie.
W odpowiedzi na interpelację miasto potwierdziło, że odbiory techniczne zostały zakończone. Procedury formalno-prawne są realizowane zgodnie z umowami dotyczącymi inwestycji i jej dofinansowania.
Z dokumentu nie wynika, by przyczyną nieuruchomienia fontanny była awaria lub wykryta usterka. Decyzję powiązano z nadchodzącym sezonem zimowym.
Mamy już drugą połowę października, więc trudno oczekiwać rozpoczynania sezonu fontannowego w środku jesieni. Pozostaje jednak pytanie, czy nowy obiekt nie mógł zostać uruchomiony wcześniej, choćby na krótko.
Zabezpieczenie instalacji przed zimą jest zrozumiałe. Ale trudno też dziwić się pytaniom o inwestycję, której efekt mieszkańcy poznają dopiero po kilku kolejnych miesiącach.
A Wy jak to oceniacie? Rozsądna decyzja miasta, bo jesienią fontanna i tak nie jest potrzebna? A może nowa inwestycja powinna zostać uruchomiona jeszcze przed zakończeniem sezonu?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze