Reklama

Traktolandia w Lisku. Takiej imprezy w gminie Fabianki jeszcze nie było! Zdjęcia

Dobre pomysły zasługują na uwagę, zwłaszcza gdy stoją za nimi ludzie pełni energii, zaangażowania i chęci do działania. W gminie Fabianki nie brakuje takich inicjatyw, a Traktolandia w Lisku jest tego doskonałym przykładem. To wydarzenie pokazuje, jak ważna jest współpraca mieszkańców, lokalnych liderów i samorządu, który dostrzega potencjał oddolnych przedsięwzięć. Szczególnie cieszy aktywność młodego pokolenia, które wnosi świeże pomysły i z powodzeniem angażuje innych do wspólnego działania. Tak właśnie buduje się lokalną wspólnotę – poprzez inicjatywy, które łączą ludzi, rozwijają tradycje i nadają życiu gminy nową energię.

Ryk silników, potężne ciągniki i konkurencje, które wymagały od kierowców nie lada umiejętności. W sobotę, 17 października, Lisek w gminie Fabianki stał się miejscem wyjątkowego spotkania miłośników rolniczych maszyn. Traktolandia 2026 połączyła sportową rywalizację, lokalną tradycję i dobrą zabawę. Wydarzenie było również przykładem tego, jak oddolny pomysł, zaangażowanie mieszkańców i współpraca z samorządem mogły przerodzić się w przedsięwzięcie o znacznie szerszym zasięgu.

Pomysłodawcą Traktolandii był Kacper Brauer, sołtys sołectwa Lisek. W przygotowanie wydarzenia zaangażowali się także radna Rady Powiatu we Włocławku Anna Jabłońska, przewodniczący Rady Gminy Fabianki Krzysztof Górecki oraz radny gminny Damian Cackowski. Wspólna inicjatywa miała stworzyć przestrzeń do rywalizacji, ale przede wszystkim do spotkania mieszkańców i osób związanych z rolnictwem.

Reklama

Nie wystarczyło mieć mocnego traktora. Tutaj liczyły się umiejętności

Organizatorzy przygotowali trzy konkurencje, w których sama moc silnika nie gwarantowała dobrego wyniku. Potrzebne były doświadczenie, precyzja i umiejętność panowania nad maszyną, również w trudniejszych warunkach.

Pierwszym wyzwaniem było cofanie ciągnikiem z dwuosiową przyczepą po łuku. Manewr wymagał wyczucia, szczególnie że każdy ruch kierownicą wpływał na tor jazdy przyczepy.

Druga konkurencja sprawdzała sprawność operatorów. Zadanie polegało na przenoszeniu słupków drogowych i ustawianiu jednego na drugim. Liczyły się dokładność, opanowanie i płynność wykonywanych manewrów.

Reklama

Najbardziej widowiskowo zapowiadał się jednak tor off-road z błotem, wodą, stromymi wzniesieniami i slalomem między belami słomy. Uczestnicy mieli pokonywać kolejne przeszkody na czas, wykorzystując możliwości swoich ciągników.

– Przygotowaliśmy trzy konkurencje. Pierwsza to cofanie ciągnikiem rolniczym z dwuosiową przyczepą po łuku. Druga sprawdzała precyzję operatora, który musiał przenosić słupki drogowe i ustawiać jeden na drugim. Trzecia to tor off-road z przeszkodami, między innymi błotem, wodą, wzniesieniami i slalomem między belami słomy. Wszystko na czas – wyjaśnił Krzysztof Górecki, przewodniczący Rady Gminy Fabianki.

Reklama

Wójt Zbigniew Słomski: „Cieszę się, że to inicjatywa oddolna”

Traktolandia była nie tylko okazją do sprawdzenia umiejętności kierowców. Wydarzenie miało również wymiar społeczny, na który szczególną uwagę zwrócił Zbigniew Słomski, wójt gminy Fabianki.

Samorządowiec podkreślił, że szczególnie cenne było zaangażowanie młodych mieszkańców, którzy nie ograniczyli się do przedstawienia pomysłu, lecz podjęli się jego realizacji.

– Przede wszystkim cieszę się, że to inicjatywa oddolna. Młodzi ludzie mają nowe pomysły, są odważni i chcą działać. Zorganizowanie Traktolandii było dużym wyzwaniem, ale właśnie takie przedsięwzięcia pokazują, jak wiele można osiągnąć dzięki zaangażowaniu mieszkańców. Myślę, że to wydarzenie ma szansę na stałe wpisać się w kalendarz naszego powiatu – powiedział wójt Zbigniew Słomski.

Reklama

W jego ocenie pierwsza edycja miała przede wszystkim integrować mieszkańców. Rywalizacja była ważnym elementem programu, jednak równie istotna okazała się możliwość spotkania i wspólnego spędzenia czasu.

– Dzisiaj była to przede wszystkim dobra zabawa i okazja, żeby zobaczyć, jakim sprzętem dysponują nasi rolnicy. Po intensywnych pracach polowych i jesiennych zasiewach przyszedł moment, żeby trochę odetchnąć. Dopisała pogoda, nie zabrakło uczestników i osób zainteresowanych wydarzeniem. Cieszę się, że potrafimy wspólnie organizować takie spotkania i dobrze spędzać czas – dodał wójt.

Reklama

Zbigniew Słomski pozytywnie odniósł się również do pomysłu organizowania kolejnych edycji Traktolandii.

– Jestem przekonany, że będą kolejne edycje. Znam swoich mieszkańców i wiem, że jeśli pojawia się dobry pomysł, za którym idzie zaangażowanie, to takie inicjatywy mają przyszłość. Widząc zainteresowanie tym wydarzeniem, wierzę, że stanie się ono naszą tradycją – zaznaczył.

„Ciągnik to coś więcej niż maszyna”. Rolnicza tradycja w centrum uwagi

O znaczeniu Traktolandii mówiła również Anna Jabłońska, radna Rady Powiatu we Włocławku. W swoim wystąpieniu zwróciła uwagę na rolę rolnictwa oraz znaczenie maszyn, które na co dzień służyły do pracy w gospodarstwach.

Reklama

– Ciągnik to coś więcej niż tylko maszyna. To symbol ciężkiej pracy, wytrwałości, tradycji i przywiązania do polskiej wsi. To również nieodłączny element codziennego życia rolników, którzy każdego dnia dbają o to, aby na naszych stołach nie zabrakło chleba i innych darów ziemi – podkreśliła Anna Jabłońska.

Radna szczególnie powitała uczestników, którzy przyjechali do Liska własnymi ciągnikami. Wśród zaproszonych gości wymieniła także Magdalenę Kiciak-Kucharską i Mariusza Kieszkowskiego oraz radnych gminy Fabianki.

Reklama

– Przed nami dzień pełen atrakcji, pięknych maszyn, dobrej energii i niezapomnianych chwil. Niech silniki zabrzmią, traktory zachwycają, a radość i dobra zabawa towarzyszą nam od początku do samego końca – mówiła podczas otwarcia wydarzenia.

Za Traktolandią stali ludzie, którzy postawili na współpracę

Przygotowanie wydarzenia wymagało nie tylko pomysłu, ale również organizacji i zaangażowania wielu osób. Istotną rolę odegrali mieszkańcy oraz przedstawiciele lokalnego samorządu, którzy włączyli się w realizację przedsięwzięcia.

Inicjatywa sołtysa Kacpra Brauera, wsparta działaniami Anny Jabłońskiej, Krzysztofa Góreckiego i Damiana Cackowskiego, pozwoliła stworzyć wydarzenie łączące sportową rywalizację z integracją lokalnej społeczności.

Reklama

Traktolandia odbywała się pod patronatem wójta gminy Fabianki, starosty włocławskiego oraz ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Współpraca organizatorów z samorządem nadała lokalnemu pomysłowi szerszy wymiar, nie odbierając mu przy tym jego oddolnego charakteru.

Wydarzenie pokazało również, że przestrzeń do wspólnych działań nie musiała ograniczać się do tradycyjnych uroczystości. Tym razem punktem wyjścia stały się rolnicze maszyny i umiejętności ich operatorów, a wokół nich powstała okazja do spotkania mieszkańców.

Reklama

Nie tylko rywalizacja. Ważna była również atmosfera

Traktolandia nie ograniczała się do konkurencji dla kierowców. Ważną częścią wydarzenia były rozmowy, spotkania i możliwość spędzenia czasu poza codziennymi obowiązkami.

Wójt Zbigniew Słomski zwrócił także uwagę na działalność miejscowego koła gospodyń, które aktywnie uczestniczyło w życiu lokalnej społeczności i przygotowywało potrawy.

– Tam, gdzie działają koła gospodyń, tam życie nabiera nowej energii. U nas również powstało koło, które aktywnie działa i przygotowuje smaczne potrawy. Zachęcam wszystkich do ich spróbowania – mówił wójt.

Reklama

Podczas swojego wystąpienia samorządowiec podziękował organizatorom i uczestnikom. Nie zabrakło również humoru, ale szczególny nacisk położył na bezpieczeństwo podczas rywalizacji.

– Sprzęt prezentował się bardzo dobrze, a teraz zobaczymy, jakie umiejętności mają kierowcy. Życzę wszystkim udanej zabawy i tego, żeby obyło się bez awarii. Przede wszystkim pamiętajmy jednak o bezpieczeństwie, bo przy tego rodzaju rywalizacji odpowiedzialność jest najważniejsza – zaznaczył Zbigniew Słomski.

Traktolandia w Lisku. Początek nowej tradycji?

Pierwsza edycja Traktolandii była przykładem wydarzenia, które wyrosło z lokalnej inicjatywy i znalazło wsparcie wśród osób zaangażowanych w życie gminy. Połączyła zainteresowanie rolnictwem, umiejętności kierowców i potrzebę wspólnego spędzania czasu.

Największą wartością przedsięwzięcia okazała się współpraca mieszkańców, organizatorów i samorządu. To dzięki niej pomysł sołtysa Liska mógł przybrać formę wydarzenia skierowanego do szerszego grona uczestników.

Traktolandia ma więc szansę stać się czymś więcej niż jednorazowymi zawodami. Jej pierwsza edycja stworzyła podstawy do kontynuacji imprezy, która może na stałe znaleźć swoje miejsce w kalendarzu wydarzeń gminy Fabianki i powiatu włocławskiego.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/10/2026 15:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości