We Włocławku na Bulwarach im. Józefa Piłsudskiego oraz ulicy Gdańskiej pojawiły się progi zwalniające, które wymuszają zmniejszenie prędkości. To reakcja na zgłoszenia radnego Andrzeja Gołębieskiego dotyczące bezpieczeństwa i nadmiernej prędkości. Sprawdź, jak wyglądają nowe przeszkody na drodze i co o nich mówią kierowcy.
Na Bulwarach i ulicy Gdańskiej we Włocławku pojawiły się progi zwalniające. Kierowcy przejeżdżający przez tę część miasta muszą teraz zdjąć nogę z gazu. Nowe elementy na jezdni już są, a my mamy zdjęcia i nagranie wideo pokazujące, jak wyglądają. Co ciekawe, temat prędkości na Bulwarach pojawił się niedawno również w piśmie jednego z włocławskich radnych.
Kto regularnie jeździ Bulwarami i ulicą Gdańską we Włocławku, powinien zwrócić uwagę na zmiany w organizacji ruchu. Na jezdni zamontowano progi zwalniające, które mają skłaniać kierowców do wolniejszej jazdy.
To właśnie prędkość samochodów w tej części miasta była niedawno przedmiotem interwencji radnego Andrzeja Gołębieskiego.
Przypomnijmy, że 14 września 2026 roku radny Andrzej Gołębieski skierował do prezydenta Włocławka Krzysztofa Kukuckiego pismo dotyczące bezpieczeństwa na Bulwarach im. Marszałka Józefa Piłsudskiego.
Zwracał w nim uwagę na nadmierną prędkość i niebezpieczne zachowania kierowców. Wskazywał też, że problem był zgłaszany władzom miasta i odpowiednim służbom od wielu lat.
Radny pytał o częstsze kontrole prędkości, a także możliwość montażu fotoradaru lub odcinkowego pomiaru prędkości. Poruszył również kwestię oznakowania strefy zamieszkania.
Teraz na Bulwarach oraz ulicy Gdańskiej pojawiły się fizyczne przeszkody wymuszające wolniejszy przejazd.
Zmianę mogą odczuć przede wszystkim kierowcy, którzy regularnie korzystają z tej trasy. Progi wymagają zmniejszenia prędkości podczas przejazdu.
Jak wyglądają nowe progi zwalniające we Włocławku? Pokazujemy je na zdjęciach i nagraniu wideo.
Pozostaje pytanie, jak mieszkańcy i kierowcy ocenią takie rozwiązanie. Czy progi zwalniające na Bulwarach i Gdańskiej poprawią bezpieczeństwo, czy staną się kolejną uciążliwością dla zmotoryzowanych?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Urzędasy to są jednak urzędasy...brak słów. Zamiast zlikwidować absurdalną strefę zamieszkania, wyznaczyć na ulicy Bulwary strefę 30, do 30 km/h, wyznaczyć przejścia dla pieszych z takimi rozwiązaniami jak podświetlenie czy migające światła, na odcinku pryz Rynku zrobić tylko tam strefę zamieszkania, to zrobili coś co naprawdę jest absurdem.Jazda do 20 km/h samochodem na całej długości Gdańskiej i Bulwary, do tego co chwilę trzeba hamować i lekko przyspieszać, bo progi, hamowanie, przyspieszanie, jazda na 1 lub 2 biegów, nierówna. Do tego piesi mogą chodzić po całej jezdni, rowerzyści, hulajnogi to samo, można nawet grać w piłkę na jezdni, bo wszyscy mają pierwszeństwo tylko nie samochód kierowca który ma ustąpić czekać i jechać maksymalnie do 20km/h. ABSURD! Poza tym ustawianie 40 metrów lub mniej przez zakrętem, czy skrzyżowaniem progów jest niezgodne z przepisami i wytycznymi Ministerstwa Infrastruktury.
Urzędasy to są jednak urzędasy...brak słów. Zamiast zlikwidować absurdalną strefę zamieszkania, wyznaczyć na ulicy Bulwary strefę 30, do 30 km/h, wyznaczyć przejścia dla pieszych z takimi rozwiązaniami jak podświetlenie czy migające światła, na odcinku pryz Rynku zrobić tylko tam strefę zamieszkania, to zrobili coś co naprawdę jest absurdem.Jazda do 20 km/h samochodem na całej długości Gdańskiej i Bulwary, do tego co chwilę trzeba hamować i lekko przyspieszać, bo progi, hamowanie, przyspieszanie, jazda na 1 lub 2 biegów, nierówna. Do tego piesi mogą chodzić po całej jezdni, rowerzyści, hulajnogi to samo, można nawet grać w piłkę na jezdni, bo wszyscy mają pierwszeństwo tylko nie samochód kierowca który ma ustąpić czekać i jechać maksymalnie do 20km/h. ABSURD! Poza tym ustawianie 40 metrów lub mniej przez zakrętem, czy skrzyżowaniem progów jest niezgodne z przepisami i wytycznymi Ministerstwa Infrastruktury.