W związku ze zmniejszającą się liczbą uczniów we włocławskich szkołach miasto przygotowało projekt zmiany regulaminu wynagradzania nauczycieli. Nowe zasady uwzględniają mniejszą liczbę oddziałów, wpływając na dodatki funkcyjne dyrektorów. Jeśli radni podejmą uchwalę na najbliższej sesji Rady Miasta Włocławek 24 czerwca 2026 roku zmiany mają wejść w życie od 1 września 2026 roku i odzwierciedlają realne skutki niżu demograficznego w oświacie. Projekt uchwały w załączniku na końcu artykułu.
We włocławskiej oświacie widać skutki demografii. Miasto przygotowało projekt uchwały zmieniającej regulamin wynagradzania nauczycieli w szkołach i placówkach prowadzonych przez samorząd. W uzasadnieniu urzędnicy wskazują wprost na postępujący niż demograficzny i zmniejszającą się liczbę oddziałów.
Zmiany dotyczą dodatków funkcyjnych dla dyrektorów. Nie chodzi jednak o prostą podwyżkę. Jak wynika z projektu, miasto chce zostawić dotychczasowe procentowe wysokości dodatków, ale dostosować progi do mniejszej liczby oddziałów w szkołach i przedszkolach.
W praktyce w regulaminie pojawia się m.in. kategoria przedszkoli do 3 oddziałów. To drobny zapis, ale dobrze pokazuje, w którą stronę idą zmiany. Placówki są coraz mniejsze, więc stare widełki przestają pasować do rzeczywistości.
Projekt obejmuje dyrektorów przedszkoli, szkół podstawowych, szkół ponadpodstawowych, zespołów szkół, poradni psychologiczno-pedagogicznej czy młodzieżowego ośrodka wychowawczego. Dodatki mają być liczone jako procent od wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela.
Uchwała zakłada też wykreślenie zapisów dotyczących godzin ponadwymiarowych i doraźnych zastępstw. Powód jest formalny: po zmianach w Karcie Nauczyciela te kwestie mają być uregulowane bezpośrednio w ustawie.
Jeśli radni przyjmą projekt, nowe przepisy wejdą w życie 1 września 2026 roku. Dla mieszkańców to kolejny sygnał, że niż demograficzny nie jest już tylko hasłem ze statystyk, ale realnie wpływa na organizację miejskich szkół.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zarobki nauczycieli i dyrektorów są nieadekwatne do tego co jest obecnie w szkołach. Uczni jest mniej a zarobki coraz wyższe. Jak było dużo dzieci to dosyć że uczni było więcej to i nauczyciele lepiej uczyli. Jak to jest, że teraz dziecko musi brać korepetycje bo nauczycielka nie umie tłumaczyć i to nie pojedynczy przypadek. Ilość nauczyciel również jest za duża należy zwalniać co roku tak jak spadek ilości dzieci, to samo urzędników zwalniać spada liczba mieszkańców to się zmniejsza.
Dzieci za dużo spędzają czasu przed ekranami telefonów a za mało przed książkami i zeszytami. To, że dzieci się nie uczą to nie wina nauczycieli tylko brak zainteresowania rodziców bo sami też są zajęci skrolowaniem. Niestety ale rosną nam pokolenia roszczeniowych nierobów i wiecznie nieszczęśliwych dzięci. Nauczycieli i tak zaraz nie będzie bo młodzi, ambitni ludzie nie chcą pracować z "pociechami" i urzerać się z pretensjonalnymi rodzicami. Doceniajmy tych, którzy jeszcze zostali bo i oni bardzo często myślą o zmianie zawodu. P.S. nie jestem nauczycielem.
Zarobki nauczycieli i dyrektorów są nieadekwatne do tego co jest obecnie w szkołach. Uczni jest mniej a zarobki coraz wyższe. Jak było dużo dzieci to dosyć że uczni było więcej to i nauczyciele lepiej uczyli. Jak to jest, że teraz dziecko musi brać korepetycje bo nauczycielka nie umie tłumaczyć i to nie pojedynczy przypadek. Ilość nauczyciel również jest za duża należy zwalniać co roku tak jak spadek ilości dzieci, to samo urzędników zwalniać spada liczba mieszkańców to się zmniejsza.
Dzieci za dużo spędzają czasu przed ekranami telefonów a za mało przed książkami i zeszytami. To, że dzieci się nie uczą to nie wina nauczycieli tylko brak zainteresowania rodziców bo sami też są zajęci skrolowaniem. Niestety ale rosną nam pokolenia roszczeniowych nierobów i wiecznie nieszczęśliwych dzięci. Nauczycieli i tak zaraz nie będzie bo młodzi, ambitni ludzie nie chcą pracować z "pociechami" i urzerać się z pretensjonalnymi rodzicami. Doceniajmy tych, którzy jeszcze zostali bo i oni bardzo często myślą o zmianie zawodu. P.S. nie jestem nauczycielem.