Na skrzyżowaniu ulic Franciszkańskiej i Płowieckiej doszło do poważnego wypadku, gdy Opel nie ustąpił pierwszeństwa Skodzie. Siła uderzenia była tak duża, że Skoda uderzyła w latarnię, a jej kierowca trafił do szpitala. Sprawa została przekazana do sądu, co pokazuje, jak szybko chwila nieuwagi może mieć poważne konsekwencje.
Chwila nieuwagi na skrzyżowaniu i dwa samochody znalazły się na kursie kolizyjnym. Na obwodnicy Radziejowa zderzyły się Opel i Skoda, a siła uderzenia była na tyle duża, że jeden z pojazdów wpadł na latarnię. 46-letni kierowca Skody trafił do szpitala. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie.
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w poniedziałek, 24 sierpnia, po godz. 12. Samochody zderzyły się na skrzyżowaniu ulic Franciszkańskiej i Płowieckiej w Radziejowie.
Na miejscu pracowali radziejowscy policjanci. Z ich ustaleń wynika, że 49-letni kierowca Opla nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącej Skodzie.
Doszło do zderzenia. Po uderzeniu kierowca Skody nie zdołał zatrzymać auta na jezdni. Samochód wpadł na przydrożną latarnię.
Za kierownicą Skody siedział 46-letni mężczyzna. Po kolizji został przewieziony do szpitala na badania.
Policjanci sprawdzili trzeźwość uczestników zdarzenia. Zarówno 49-letni kierowca Opla, jak i 46-letni kierujący Skodą byli trzeźwi.
Na mandacie tym razem się nie skończy. Jak przekazał aspirant sztabowy Marcin Krasucki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Radziejowie, 49-letni mieszkaniec powiatu radziejowskiego za naruszenie przepisów ruchu drogowego odpowie przed sądem.
Jedno nieustąpienie pierwszeństwa wystarczyło, by zwykły przejazd przez skrzyżowanie zakończył się w szpitalu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze