Reklama

Dramat we Włocławku. Mieszkanka prosi o pomoc po pożarze. Straciła mieszkanie i ukochane zwierzęta

16/11/2025 14:47

Pożar przy ul. Kaliskiej. Włocławianka straciła dom i ukochane zwierzęta. Cisza na klatce schodowej jeszcze długo po wszystkim niosła w sobie echo tamtego wieczoru. 4 listopada w budynku przy ul. Kaliskiej 6 doszło do pożaru, który zmienił życie jednej z mieszkanek w dramat, z jakiego trudno się podnieść. Ogień wygasł, zanim strażacy dotarli na miejsce, lecz to, co zostawił po sobie, było nie do uniesienia.

Kiedy zastępy straży weszły do środka, zobaczyły zadymione pomieszczenia i ślady ognia, który zdążył przejść przez mieszkanie, zabierając ze sobą niemal wszystko. W środku ratownicy natrafili na ciała dwóch psów i czterech kotów. Jeszcze wcześniej z budynku zdołało wyjść troje sąsiadów. Według relacji strażaków pożar zgasł, prawdopodobnie z braku tlenu.

Bryg. Mariusz Bladoszewski z włocławskiej straży pożarnej mówił o ogromnym zadymieniu i trudnych warunkach, jakie panowały w środku. Jego słowa nie pozostawiają wątpliwości, że skala zniszczeń była od początku bardzo duża.

Reklama

Relacja poszkodowanej

Kobiety, która wynajmowała lokal nie było wtedy w domu. Na stronie zbiórki napisała, że wracając, poczuła zapach spalenizny jeszcze zanim weszła do budynku. Klatka schodowa była zadymiona, w drzwiach widać było ślady ognia, który przeszedł przez wnętrze, nim ktokolwiek zdążył zareagować.

„Wynajmowane przeze mnie mieszkanie było zwyczajnym miejscem codzienności – spokojnym, bezpiecznym, oswojonym. Wszystko zmieniło się w jednej chwili” – napisała.

Jej relacja pokazuje, jak szybko zwyczajne popołudnie potrafi zamienić się w coś nie do ogarnięcia. Ogień zniszczył większość wyposażenia, a mieszkanie wymaga dziś kapitalnego remontu. Kobieta straciła prawie wszystko, co miała. Ocalał jedynie żółw.

Reklama

Najtrudniejsza część tej historii nie dotyczy jednak strat materialnych. Poszkodowana straciła swoje zwierzęta. „To była rodzina” – napisała wprost. Tego nic nie zwróci.

W swoim wpisie wspomniała również o problemach zdrowotnych, z którymi walczy od dłuższego czasu. Tętniak, cukrzyca, choroby tarczycy – to nie są sprawy, które da się odłożyć „na później”. Właśnie dlatego obecna sytuacja okazała się dla niej szczególnie ciężka.

Trwa zbiórka

Włocławianka założyła zbiórkę i poprosiła o wsparcie. Każda złotówka ma pomóc jej stanąć na nogi, wyremontować mieszkanie i wrócić do jakiejkolwiek normalności. Została z ogromnymi kosztami, a do tego z żałobą i codziennością, która nagle stała się trudniejsza, niż ktokolwiek mógłby przewidzieć.

Reklama

Krótko

Pożar przy ul. Kaliskiej odebrał mieszkance Włocławka dom i zwierzęta, a to, co ocalało, wymaga odbudowy od podstaw. Trwa zbiórka, która ma pomóc jej zacząć od nowa.

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/11/2025 15:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama