42-letni mieszkaniec Lipna prowadził motorower mając ponad 0,7 promila, przewożąc nietrzeźwego pasażera. Na pomoc przybyła partnerka na rowerze, również pijana i nieoświetlona, co podwyższyło poziom wykroczeń. Incydent zakończył się zatrzymaniem pojazdu i wezwaniem całej trójki do sądu, pokazując jak brawura przekracza wszystkie granice.
Wieczorny patrol w miejscowości Tomaszewo (gmina Lipno) miał być rutyną, a skończył się serią zdarzeń, które trudno racjonalnie wytłumaczyć. Wszystko zaczęło się przedwczoraj, 4 maja, tuż przed godziną 21.00. Policjanci zauważyli motorowerzystę, który nie do końca radził sobie z jazdą prosto.
42-letni mieszkaniec Lipna, który prowadził jednoślad, wydmuchał ponad 0,7 promila. To już nie pierwszy raz, kiedy ten pan wsiadł za kółko „po użyciu” – wcześniej systemy odnotowały u niego wykroczenie, ale tym razem sprawa jest poważniejsza. To już przestępstwo, za które odpowie przed sądem.
Pasażer i mandat na „dzień dobry”
Kierowca nie jechał sam. Na kanapie siedział pasażer, który wcale nie był trzeźwiejszy – u niego wynik dobił do 0,8 promila. Efekt? 42-latek dostał na miejscu 500 złotych mandatu za przewożenie nietrzeźwej osoby na motorowerze. Policjanci zakazali dalszej jazdy, więc pojazd musiał ktoś odebrać.
Odsiecz na rowerze bez świateł
Wtedy na scenę wjechała ona – partnerka kierowcy. Kobieta pojawiła się na miejscu na rowerze, by przejąć motorower i pomóc panom wyjść z opresji. Niestety, szybko okazało się, że „pomoc” była równie nietrzeźwa co pasażerowie motoroweru. Na dodatek jej rower był kompletnie nieprzygotowany do jazdy po zmroku – brakowało świateł i wymaganego wyposażenia.
Zamiast spokojnego powrotu do domu, cała trójka skończy z wezwaniami do sądu. Motorower ostatecznie trafił na policyjny parking, a rowerzystka dopisała do listy przewinień swój własny zestaw wykroczeń.
Prowadzenie pod wpływem to jedno, ale ściąganie na miejsce pijanej pomocy to już wyższy poziom brawury.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze