Daniel Sarzyński, strażak z Włocławka, zauważył leżącego mężczyznę przed marketem budowlanym. Gdy okazało się, że poszkodowany nie oddycha, natychmiast rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową. Dzięki reakcji strażaka udało się przywrócić czynności życiowe przed przyjazdem ratowników.
To miała być zwykła chwila po pracy. Strażak z Włocławka, będąc już po służbie, zauważył przed sklepem leżącego mężczyznę. Wokół niego byli ludzie próbujący udzielić pomocy. Gdy okazało się, że poszkodowany nie oddycha, liczyła się każda minuta.
Drużynowy Daniel Sarzyński z KM PSP we Włocławku wychodził z marketu budowlanego. Wtedy zauważył leżącego przed sklepem mężczyznę oraz osoby, które próbowały mu pomóc.
Strażak od razu włączył się do działania. Jako ratownik KPP sprawdził czynności życiowe poszkodowanego. Mężczyzna nie oddychał.
Sytuacja była poważna. Daniel Sarzyński rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO) i prowadził ją do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.

Najważniejsza informacja przyszła jeszcze przed przyjazdem ratowników medycznych. U mężczyzny udało się przywrócić czynności życiowe.
KM PSP we Włocławku zwróciła uwagę na błyskawiczną reakcję swojego strażaka.
„Daniel – gratulujemy wzorowej postawy i błyskawicznej reakcji!” — przekazała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej we Włocławku.
Ta historia pokazuje też znaczenie znajomości pierwszej pomocy. W przypadku zatrzymania oddechu nie ma miejsca na długie zastanawianie się. Szybko rozpoczęte RKO może zdecydować o czyimś życiu.
Tym razem pomoc przyszła w odpowiednim momencie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze