Trzy zatrzymania w dwa dni i jeden wspólny mianownik – alkohol za kierownicą. W Lipnie, Rypinie i okolicznych miejscowościach służby interweniowały wobec nietrzeźwych kierowców. Jeden z nich miał w organizmie blisko trzy promile.
Seria niebezpiecznych zdarzeń na drogach powiatu lipnowskiego i rypińskiego. W ciągu jednego dnia zatrzymano trzech nietrzeźwych kierujących. Jeden z nich miał blisko trzy promile alkoholu.
Najpierw wtorek, potem środowy poranek. I trzy interwencje, które mogły skończyć się tragedią.
We wtorek rano (24 marca 2026) strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Lipnie jechali do Rypina. Po drodze zauważyli niepokojące zachowanie kierowcy opla.
Auto poruszało się niestabilnie. Kierujący zjeżdżał na przeciwległy pas i nie potrafił utrzymać toru jazdy.
W miejscowości Chlebowo strażacy zdecydowali się działać. Uniemożliwili dalszą jazdę i wezwali policję.
Na miejscu okazało się, że za kierownicą siedział 43-letni mieszkaniec powiatu gostynińskiego. Badanie wykazało blisko trzy promile alkoholu w organizmie.
Mężczyzna nie jechał sam. W aucie znajdował się pasażer.
Kierowca został zatrzymany.
Do podobnych sytuacji doszło dzień wcześniej, w poniedziałek (23 marca 2026).
W Maliszewie policjanci zauważyli kierowcę, który na widok radiowozu gwałtownie zjechał na pobocze i zatrzymał pojazd. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić sytuację.
Podczas rozmowy wyczuli alkohol. Badanie potwierdziło podejrzenia.
43-letni mieszkaniec gminy Lipno miał w organizmie blisko promil alkoholu.
Drugi przypadek miał miejsce w Brzeźnie. Kierujący jechał bez wymaganego oświetlenia pojazdu.
Za kierownicą siedział 33-letni mieszkaniec gminy Bobrowniki. Badanie wykazało 1,7 promila alkoholu.
Wszyscy trzej kierujący odpowiedzą przed sądem.
Stracili już prawo jazdy. Grozi im wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów oraz kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Trzy osoby, trzy decyzje i jedno pytanie: ile jeszcze takich sytuacji musi się wydarzyć, zanim ktoś naprawdę straci życie?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze