Reklama

Miejsce na jedną noc czy szansa na coś więcej? Sprawdziliśmy włocławską izbę wytrzeźwień

Dla jednych to wciąż po prostu „izba wytrzeźwień”. Miasto widzi jednak we włocławskim Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie znacznie więcej – i za tę szerszą działalność również płaci. Po reorganizacji, która ma uporządkować strukturę i przynieść oszczędności, zajrzeliśmy więc nie tylko do tabeli etatów, ale także do umów zawieranych ze specjalistami. Okazuje się, że za drzwiami miejsca kojarzonego głównie z opieką nad osobami nietrzeźwymi prowadzone są również działania terapeutyczne. I tu pojawia się ciekawsze pytanie niż samo „ile to kosztuje”: czym właściwie powinna być dzisiaj włocławska izba wytrzeźwień – miejscem na jedną noc czy początkiem dalszej pomocy?

Dla wielu włocławian to po prostu „izba wytrzeźwień”. Oficjalnie jest to jednak Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie, a jego działalność nie kończy się na opiece nad osobami nietrzeźwymi. Jednostka korzysta również z terapeutów prowadzących pomoc indywidualną i grupową. Po niedawnej reorganizacji sprawdziliśmy, jak wygląda ta część działalności Centrum, ilu specjalistów pracuje na zleceniach i ile miasto za to płaci. Odpowiedzi ratusza pokazują nieco inne oblicze miejsca, które wielu mieszkańców kojarzy przede wszystkim z izbą wytrzeźwień.

Reklama

Punktem wyjścia była reorganizacja wprowadzona Zarządzeniem nr 321.A/2026 z 26 czerwca 2026 roku. Miasto zmieniło strukturę Centrum, zlikwidowało dwa stanowiska kierownicze i zapowiedziało racjonalizację kosztów.

Liczba etatów jednak się nie zmieniła. Było ich sześć i po reorganizacji nadal jest sześć.

Ratusz szacuje, że zmiany przyniosą około 12 tys. zł oszczędności rocznie.

Postanowiliśmy więc sprawdzić, jak poza etatami wygląda zatrudnianie osób świadczących bezpośrednią pomoc.

Reklama

Nie tylko opieka nad osobami nietrzeźwymi

Z odpowiedzi Urzędu Miasta wynika, że Centrum korzysta z terapeutów na podstawie umów zlecenia.

I nie chodzi wyłącznie o pojedyncze konsultacje.

W 2024 roku dwie osoby prowadziły indywidualne wsparcie terapeutyczne. Do ich obowiązków należały sesje i konsultacje, wsparcie kryzysowe, diagnoza sytuacji oraz dokumentowanie pracy z osobą korzystającą z pomocy.

W 2025 roku do terapii indywidualnej doszło również wsparcie grupowe.

Zajęcia kierowano do osób uzależnionych, współuzależnionych oraz DDA. Terapeuci przygotowywali i prowadzili spotkania, zapewniali wsparcie kryzysowe oraz dokumentowali przebieg pracy grupy.

Reklama

To działalność, o której przeciętny mieszkaniec może wiedzieć znacznie mniej niż o funkcji związanej z opieką nad osobami nietrzeźwymi.

Ile Centrum wydaje na specjalistów?

W 2024 roku Centrum zawarło trzy umowy zlecenia – dwie z terapeutami i jedną ze specjalistą BHP. Łączna wartość brutto wyniosła 35 220 zł.

Rok później umów było pięć. Dwie dotyczyły terapii indywidualnej, dwie grupowej, a jedna obsługi BHP.

W 2025 roku ich łączna wartość wyniosła 49 710 zł brutto.

Według danych na 30 czerwca 2026 roku Centrum nadal korzysta z pięciu umów zlecenia. Łączna kwota wskazana przez ratusz wynosiła za pół roku 25 040 zł brutto.

Reklama

Dlaczego terapeuci nie są na etatach?

O to również zapytaliśmy miasto.

Co ciekawe, Centrum przyznaje, że zadania wykonywane przez zleceniobiorców mogłyby być realizowane przez osoby zatrudnione na etacie.

Jednostka wybrała jednak inny model. Powodem ma być zmienne zapotrzebowanie na konsultacje i możliwość dostosowania liczby godzin pracy terapeutów do rzeczywistych potrzeb.

W przypadku terapii indywidualnej stawka w 2026 roku wynosi 100 zł brutto za godzinę, natomiast przy terapii grupowej – 140 zł.

Centrum przekazało również, że w latach 2024–2026 nie zatrudniało pracowników etatowych wykonujących takie same lub zbliżone zadania.

Reklama

Po reorganizacji terapeuci zostają

Czerwcowe zmiany nie oznaczają rezygnacji z tego rodzaju pomocy.

Centrum nie planuje zwiększenia liczby umów zlecenia, ale zamierza utrzymać dotychczasowy poziom współpracy ze specjalistami.

To istotne również w kontekście samej reorganizacji. Miasto ogranicza liczbę stanowisk kierowniczych i szuka oszczędności w strukturze, ale – według przekazanych naszej redakcji informacji – nie zamierza ograniczać usług świadczonych mieszkańcom.

I być może właśnie tutaj znajduje się ciekawsza dyskusja niż w samych tabelach zatrudnienia.

Reklama

Dla wielu mieszkańców to nadal „izba wytrzeźwień”. Tymczasem publiczne pieniądze finansują tam również terapię i wsparcie osób w kryzysie. Pytanie brzmi więc nie tylko, ile kosztuje funkcjonowanie Centrum, ale jakiej pomocy włocławianie powinni od takiego miejsca oczekiwać.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/08/2026 07:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości