Reklama

Osiem poważnych wypadków przy pracy w regionie. Dwa zakończyły się śmiercią

W regionie doszło do ośmiu poważnych wypadków przy pracy, w tym dwóch śmiertelnych. Incydenty miały miejsce podczas codziennych czynności, takich jak obsługa maszyn czy prace serwisowe. Opisujemy szczegóły zdarzeń z różnych miejscowości, by zwiększyć świadomość ryzyka i promować bezpieczeństwo w pracy.

Wypadek przy pracy nie zawsze zaczyna się od sytuacji, która wygląda groźnie. Przemieszczanie się z kosiarką, cofanie podnośnikiem, cięcie materiału czy serwis urządzenia – właśnie podczas takich czynności dochodziło w sierpniu do najpoważniejszych zdarzeń w regionie. Państwowa Inspekcja Pracy poinformowała we wrześniu o dwóch wypadkach śmiertelnych i sześciu ciężkich. Jeden z nich dotyczył pracownika zakładu z powiatu aleksandrowskiego.

Opisujemy te przypadki również ze względu na bezpieczeństwo. Pokazują, przy jakich pracach i w jakich okolicznościach dochodziło do ciężkich oraz tragicznych w skutkach wypadków. W informacjach PIP pojawiają się m.in. Solec Kujawski, Gniewkowo, Bydgoszcz, Toruń, Paterek, Ostaszewo, gmina Dobre i powiat aleksandrowski.

Reklama

Solec Kujawski. Dwóch pracowników znalazło się w studzience

Jedno z najtragiczniejszych zdarzeń miało miejsce 6 sierpnia około godz. 17.30 na terenie zakładu drobiarskiego w Solcu Kujawskim. Wypadkowi uległy dwie osoby wykonujące prace na zasadzie outsourcingu. Pracodawca zgłosił zdarzenie 7 sierpnia.

Podczas czynności serwisowych w studzience kanalizacyjnej jeden z pracowników stracił przytomność i spadł na jej dno. Drugi zszedł za nim, żeby udzielić mu pomocy.

Służby ratownicze wydobyły obu mężczyzn ze studzienki. Zostali przetransportowani do szpitala.

W informacji dotyczącej tego zdarzenia podano, że „jeden z nich zmarł w wyniku zatrucia siarkowodorem”.

Reklama

Drugi śmiertelny wypadek wydarzył się 27 sierpnia około godz. 22.00 w oczyszczalni ścieków w Gniewkowie. Pracodawca zgłosił go następnego dnia.

Pracownik przemieszczał się ciągiem komunikacyjnym, transportując ręczną kosiarkę. Miał wykonać prace związane z koszeniem trawy. W trakcie przemieszczania się doszło do jego upadku na betonową posadzkę.

Poszkodowanego znalazł pracownik drugiej zmiany. Jak czytamy w przekazanej informacji: „W chwili znalezienia był siny i nie wykazywał oznak życia”.

Ciężki wypadek pracownika zakładu z gminy Dobre

Na sierpniowej liście znalazło się również sześć ciężkich wypadków. Jeden z nich wydarzył się jeszcze 31 lipca około godz. 17.30, natomiast Policja zgłosiła go 3 sierpnia.

Reklama

Poszkodowany był pracownikiem zakładu zajmującego się handlem, naprawą i konserwacją maszyn z gminy Dobre.

Podczas przestawiania maszyny operator ładowarki teleskopowej najechał na nogę drugiego pracownika. W wyniku zdarzenia poszkodowany doznał rozległego urazu zmiażdżeniowego lewej stopy.

Powiat aleksandrowski. Poważny wypadek podczas pracy przy pilarce

Kolejne zdarzenie miało miejsce 6 sierpnia około godz. 11.20 w powiecie aleksandrowskim. Wypadkowi uległ pracownik zakładu zajmującego się obróbką drewna. Tego samego dnia zdarzenie zgłosiła Policja.

Mężczyzna wykonywał prace stolarskie przy pilarce poprzecznej uchylnej. W trakcie pracy doszło do kontaktu dłoni z tarczą tnącą.

Reklama

Skutki były poważne. Z informacji dotyczącej wypadku wynika, że „pracownik doznał częściowej amputacji dwóch palców lewej ręki”.

To jeden z sześciu ciężkich wypadków przy pracy ujętych w sierpniowych informacjach i jedyny z przekazanego zestawienia wskazany bezpośrednio jako zdarzenie w powiecie aleksandrowskim.

Paterek. Podnośnik podczas cofania najechał na pracownika

Dzień później, 7 sierpnia około godz. 7.50, wypadkowi uległ pracownik zakładu usługowego z Paterka.

Wykonywano wtedy prace związane z usuwaniem i karczowaniem drzew w pasie drogowym. Operator podnośnika koszowego podczas manewru cofania najechał na innego pracownika.

Reklama

Poszkodowany doznał urazu prawej kończyny dolnej. Rana łydki wymagała zszycia i rekonstrukcji mięśni. Stwierdzono także pęknięcie miednicy niewymagające leczenia operacyjnego.

Bydgoszcz. Po wypadku amputowano dwa palce

Do kolejnego ciężkiego wypadku doszło 11 sierpnia około godz. 23.30 w zakładzie cukierniczym w Bydgoszczy. Zatrudniający zgłosił zdarzenie 14 sierpnia.

Pracownik podczas wykonywania pracy obszedł osłonę – kurtynę świetlną stanowiącą zabezpieczenie urządzenia typu „multidrop”. Następnie włożył rękę pomiędzy dwa obracające się wałki.

Reklama

Mężczyzna doznał obrażeń palców i został przewieziony do szpitala. W trakcie leczenia zdecydowano o amputacji jednego palca.

Na tym się nie skończyło. 13 sierpnia podjęto decyzję o amputacji drugiego palca.

Ostaszewo. Kontakt dłoni z obracającą się tarczą

Następny ciężki wypadek wydarzył się 14 sierpnia około godz. 15.55 w Ostaszewie. Poszkodowany pracował w zakładzie zajmującym się projektowaniem, produkcją oraz zabudową pojazdów specjalistycznych.

Pracownik wykonywał pracę na pile formatowej. Podczas przecinania pianki doszło do kontaktu z obracającą się tarczą tnącą.

Reklama

W wyniku zdarzenia doznał całkowitej amputacji paliczka dalszego II palca prawej dłoni. Doszło również do rany III palca z uszkodzeniem aparatu wyprostnego na wysokości stawu DIP.

Toruń. Samozapłon gazów podczas prac w reaktorze

Ostatni z opisanych ciężkich wypadków wydarzył się 26 sierpnia około godz. 11.00 w zakładzie recyklingu odpadów w Toruniu. Tego samego dnia zgłosiła go Policja.

Pracownik wszedł do reaktora – zbiornika procesowego, w którym skrapla się paliwo. Miał wykonać prace serwisowe związane z czyszczeniem. Do usuwania osadów ze ścian zbiornika używał młotka.

Reklama

Podczas tych czynności doszło do samozapłonu gazów. Pracownik doznał rozległych oparzeń całego ciała.

Poszkodowanego przewieziono do szpitala w stanie ciężkim. Zgodnie z przekazaną informacją został „wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej”.

Sierpniowe przypadki pokazują, jak różne były okoliczności najpoważniejszych wypadków przy pracy w regionie. Maszyny, prace serwisowe, karczowanie drzew, czyszczenie zbiornika czy przemieszczanie się po zakładzie – łącznie opisano dwa wypadki śmiertelne i sześć ciężkich.

Reklama

Wśród nich znalazł się także wypadek w powiecie aleksandrowskim, gdzie pracownik zakładu obróbki drewna doznał częściowej amputacji dwóch palców lewej ręki.

O tych zdarzeniach warto mówić nie dla sensacji. Chodzi o świadomość, że do poważnego wypadku może dojść również podczas czynności wykonywanych w pracy każdego dnia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości