139 złotych pierścionków i sygnetów o wartości niemal 160 tysięcy złotych zniknęło z salonu jubilerskiego w Bydgoszczy. Do kradzieży doszło tuż przed zamknięciem sklepu. Kryminalni wytypowali 31-letniego mieszkańca Włocławka. Mężczyzna został zatrzymany, a sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Wszystko wydarzyło się w poniedziałek, 17 sierpnia 2026 roku, około godziny 20:50. Do zamknięcia salonu jubilerskiego znajdującego się w jednym z bydgoskich centrów handlowych pozostawało niewiele czasu.
Sprawca wykorzystał nieuwagę pracowników. Zabrał kilka pojemników wypełnionych złotą biżuterią i uciekł. Łup był pokaźny – łącznie 139 pierścionków i sygnetów.
Wartość skradzionych wyrobów oszacowano na niemal 160 tysięcy złotych.
Jak przekazała nadkom. Lidia Kowalska z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy, funkcjonariusze od razu rozpoczęli działania zmierzające do ustalenia sprawcy i odzyskania skradzionej biżuterii.
O kradzieży od razu zostali powiadomieni policjanci z bydgoskiej komendy miejskiej oraz komisariatu na Szwederowie. Funkcjonariusze rozpoczęli ustalanie okoliczności zdarzenia i osoby odpowiedzialnej za kradzież.
Trop doprowadził kryminalnych z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy do 31-letniego mieszkańca Włocławka. Pozostawało jeszcze ustalić, gdzie mężczyzna przebywa.
Do zatrzymania doszło w niedzielę, 30 sierpnia, wcześnie rano. Policjanci zastali poszukiwanego w jednym z mieszkań na bydgoskich Bartodziejach. 31-latek był zaskoczony ich wizytą.
Jak się okazało, zatrzymany mężczyzna w kwietniu 2026 roku zakończył odbywanie kilkuletniej kary za przestępstwa o podobnym charakterze. Teraz odpowie w warunkach recydywy.
Sprawa dotyczy szczególnie zuchwałej kradzieży. Powrót do przestępstwa oznacza dla 31-latka możliwość wymierzenia wyższej kary.
W poniedziałek, 31 sierpnia, na wniosek policjantów i prokuratora sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mieszkańca Włocławka. Najbliższe trzy miesiące 31-latek spędzi za kratkami.
Za zarzucany mu czyn grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Zaledwie kilka miesięcy po wyjściu na wolność włocławianin ponownie znalazł się w areszcie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze