To był ich dzień. Rolników, którzy przez wiele miesięcy patrzyli w niebo, liczyli koszty i robili swoje, choć ten sezon łatwy nie był. Podczas dożynek w Lubaniu przyszedł wreszcie moment, by za tę pracę zwyczajnie im podziękować. Był chleb z tegorocznych zbiorów, dożynkowy wieniec i słowa, które ze sceny padały więcej niż raz: bez pracy gospodarzy nie byłoby tego święta. Wójt Larysa Krzyżańska mówiła jednak nie tylko o rolnikach – wróciła do własnych wspomnień, opowiedziała o stratach w uprawach i przedstawiła długą listę inwestycji realizowanych w gminie. Padły konkretne kwoty, w tym 114 protokołów dotyczących strat w rolnictwie, 26,5 mln zł pozyskanych dofinansowań na inwestycje oraz około 90 mln zł wydanych na nie w ostatnich latach. A kiedy oficjalne liczby zeszły na dalszy plan, znów najważniejszy był człowiek – ten, który pracuje na ziemi i dzięki któremu każdego dnia na stole pojawia się chleb.
Był chleb z tegorocznych zbiorów, dożynkowy wieniec, kujawski folklor i długa lista podziękowań. Dożynki w Lubaniu były jednak przede wszystkim świętem rolników – tych, którzy przez wiele miesięcy pracowali na polach, mierzyli się z kapryśną pogodą, wysokimi kosztami i niepewnością, za ile uda się sprzedać tegoroczne plony. Właśnie do nich najczęściej zwracała się podczas swojego wystąpienia wójt gminy Lubanie Larysa Krzyżańska.
Fotorelacje znajdziesz w artykule poniżej:
Nie zabrakło również konkretów dotyczących samej gminy. Wójt mówiła o zakończonych inwestycjach, rozpoczętych pracach i kolejnych zadaniach, na które pozyskano pieniądze. Padły kwoty liczone w milionach złotych, ale w dożynkowym przemówieniu wielokrotnie wracał jeden temat – szacunek dla ludzi pracujących na roli i zwykłe, szczere „dziękuję” za ich codzienny trud.
Na początku uroczystości powitani zostali przedstawiciele samorządów, instytucji, organizacji działających na terenie gminy, strażacy, sołtysi, lokalni przedsiębiorcy i mieszkańcy. Najważniejsze powitanie wójt zostawiła jednak na koniec.
– W sposób szczególny i wyjątkowy chciałabym powitać najważniejszych uczestników dzisiejszej uroczystości dożynkowej. Witam was, drodzy rolnicy – mówiła Larysa Krzyżańska.
Dożynkowe świętowanie miało tradycyjną oprawę. Wcześniej odprawiona została Msza Święta Dziękczynna za plony, później przyszedł czas na obrzęd dożynkowy, przekazanie chleba i jego symboliczne dzielenie. Dla wójt ten bochen nie był jedynie jednym z punktów ceremonii.
– Chleb, który z wielkim szacunkiem i pokorą odebrałam z rąk starostów dożynek, ma znaczenie o wiele większe niż tylko pożywienie. Jest symbolem dostatku, bezpieczeństwa, ciężkiej pracy i szacunku dla ziemi – mówiła Larysa Krzyżańska.
Podkreślała, że chleb od pokoleń zajmuje szczególne miejsce w polskiej tradycji. Miał też przypominać o tym, co wspólne, nawet jeśli na wiele spraw mieszkańcy patrzą inaczej.
– Sztuką jest to, byśmy różniąc się, potrafili osiągać cele, które są ważne dla nas jako wspólnoty – zaznaczyła.
Obok chleba jednym z najważniejszych symboli był wieniec dożynkowy przygotowany przez rolników. Jak mówiła wójt, nie należało patrzeć na niego tylko jak na efektowną dekorację.
– W tym wieńcu kryje się nie tylko radość z zakończonych żniw i wdzięczność za zbiory, ale przede wszystkim mozolna praca mieszkańców wsi – podkreśliła.
I właśnie od tego momentu jej wystąpienie zeszło z dożynkowej sceny prosto na pola i do gospodarstw.
Wójt nie próbowała przedstawiać tegorocznego sezonu w różowych barwach. Mówiła wprost o problemach ekonomicznych, z którymi mierzą się gospodarstwa. Jednym z nich była niepewność dotycząca opłacalności produkcji.
– Głównym problemem jest to, że rolnicy nigdy nie mogą być pewni godziwych zysków – mówiła Larysa Krzyżańska.
W swoim przemówieniu wskazywała na ceny skupu płodów rolnych, które – jak zaznaczyła – znajdowały się poniżej kosztów produkcji. Mówiła także o spadających cenach zbóż, mleka i wieprzowiny, podczas gdy koszty nawozów, środków ochrony roślin, paliwa czy energii nadal pozostawały wysokie.
Sytuacja szczególnie mocno dotykała producentów trzody chlewnej i bydła mlecznego. Według słów wójt część gospodarstw ograniczała produkcję, a niektóre całkowicie rezygnowały z hodowli.
– Praca na roli nie kończy się wraz z zachodem słońca i nie zna dni wolnych od troski o gospodarstwo. To praca wymagająca cierpliwości, siły, odpowiedzialności i ogromnego zaangażowania – podkreślała.
Do rachunku ekonomicznego dochodziła pogoda. A ta również dała rolnikom w kość.
Wójt mówiła o braku wiosennych opadów, który odbił się na uprawach jarych i ozimych, kukurydzy, ziemniaków oraz owoców. Do tego doszły wiosenne przymrozki i ujemne skutki przezimowania. Na terenie gminy szczególnie mocno miały ucierpieć uprawy rzepaku oraz zbóż.
Skala strat była na tyle duża, że samorząd wystąpił do wojewody o powołanie komisji zajmującej się ich szacowaniem. Jak przekazała Larysa Krzyżańska, wysłanych zostało 114 protokołów.
– Niekorzystne zjawiska pogodowe powodują, że rolnicy mają coraz poważniejsze trudności finansowe, przez co rentowność wielu gospodarstw jest zagrożona – mówiła.
Wójt nawiązała również do klęsk żywiołowych obserwowanych w różnych częściach Europy, w tym pożarów niszczących plony i dobytek mieszkańców. Podkreśliła, że mimo wszystkich tegorocznych problemów mieszkańcy gminy mogli świętować dożynki w spokoju i poczuciu bezpieczeństwa.
Jeden z najbardziej osobistych fragmentów przemówienia pojawił się wtedy, gdy Larysa Krzyżańska wróciła do własnego dzieciństwa. Powiedziała, że pochodzi z rodziny, która w tamtym czasie również utrzymywała się z rolnictwa.
– Pamiętam tę pracę, jej rytm i codzienne obowiązki. Pamiętam, że gospodarstwo wymagało obecności i zaangażowania każdego dnia – mówiła.
Jak podkreśliła, dlatego dobrze wie, że za tym, co później trafia na stół, stoją nie tylko ziemia, słońce czy deszcz.
– Za każdym kłosem, za każdą toną zboża i za każdym bochnem chleba stoi przede wszystkim człowiek, jego praca, znój i poświęcenie – powiedziała.
To był moment, w którym ze sceny padły bardzo bezpośrednie podziękowania.
– Z całego serca dziękuję wszystkim naszym rolnikom. Dziękuję wam za trud, za wytrwałość, za przywiązanie do ziemi i rodzinnych tradycji – mówiła wójt.
Według Larysy Krzyżańskiej praca rolników jest fundamentem bezpieczeństwa mieszkańców i częścią dziedzictwa gminy. To dzięki niej kolejne pokolenia poznają szacunek do ziemi, chleba i ludzkiej pracy.
Ważną rolę podczas uroczystości pełnili starostowie dożynek – Roma Wesołowska i Tomasz Kopaczewski. To oni przekazali symboliczny bochen chleba wypieczony z tegorocznych zbiorów. Oboje dobrze wiedzą, czym jest codzienna praca w gospodarstwie, bo rolnictwo nie jest dla nich tylko częścią dożynkowego ceremoniału.
Roma Wesołowska wspólnie z mężem prowadzi gospodarstwo o powierzchni 27 hektarów. Zajmują się przede wszystkim uprawą warzyw – pomidorów, marchwi i buraków. Współpracują również z przedsiębiorstwami działającymi w branży przetwórstwa owocowo-warzywnego. Prywatnie pani Roma jest mamą dwóch synów.
Tomasz Kopaczewski ma 26 lat, jest inżynierem rolnictwa i od sześciu lat prowadzi własne, 22-hektarowe gospodarstwo. Specjalizuje się w produkcji roślinnej. Uprawia zboża, ziemniaki, cebulę i kukurydzę. W rozwoju gospodarstwa może liczyć na wsparcie rodziców i dziadków, a sam konsekwentnie rozwija areał i park maszynowy.
Podczas uroczystości zwracano uwagę, że oboje reprezentują młode pokolenie rolników. Takich, którzy z jednej strony trzymają się rodzinnych tradycji, a z drugiej rozwijają gospodarstwa i patrzą do przodu.
Wójt dziękowała Romie Wesołowskiej i Tomaszowi Kopaczewskiemu nie tylko za podjęcie się honorowej funkcji starostów, ale również za ufundowanie chleba i tortu dożynkowego.
– Są przyszłością naszej gminy, ale przede wszystkim podstawą rozwoju rolnictwa w naszej gminie – mówiła Larysa Krzyżańska.
Był też moment znacznie mniej oficjalny. Starostowie przyjechali na uroczystość czerwonym wozem z dyszlem, co od razu przyciągnęło uwagę uczestników. Wójt wspomniała również o nagranym wcześniej materiale z ich udziałem, który zdobył dużą popularność w mediach społecznościowych.
Jak mówiła ze sceny, film ze starostami dożynek pobił nawet wcześniejsze rekordy zainteresowania na jej profilu. I właśnie takie momenty dobrze pokazywały, że tegoroczne dożynki w Lubaniu miały nie tylko oficjalną oprawę, ale też sporo zwykłej, lokalnej swobody.
Po części dotyczącej rolnictwa Larysa Krzyżańska przeszła do spraw samorządowych. Mówiła o finansach gminy, inwestycjach już wykonanych i zadaniach przygotowywanych na kolejne miesiące.
Jak przekazała, zadłużenie gminy zostało ograniczone do 400 tys. zł, a przez ostatnich sześć lat samorząd nie zaciągał żadnego kredytu.
Wójt przypomniała również o wyniku gminy w rankingu wydatków na ochronę powietrza i klimatu. Lubanie zajęło pierwsze miejsce w województwie kujawsko-pomorskim wśród gmin wiejskich. Ranking został opublikowany przez czasopismo „Wspólnota” na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego.
Według informacji przedstawionych podczas dożynek wydatki w tej kategorii wyniosły blisko 650 zł w przeliczeniu na jednego mieszkańca.
Wśród przedsięwzięć realizowanych dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy wójt wymieniła trzy zadania.
Pierwszym było utworzenie systemu teleinformatycznego do zarządzania gospodarką wodną, połączone z wymianą liczników na urządzenia umożliwiające radiowy odczyt. Drugim – rozbudowa sieci kanalizacyjnej w Probostwie Górnym. Trzecim – wirtualna elektrownia OZE w ramach Kujawskiego Klastra Energii Energia Kujaw.
Łączna wartość tych trzech inwestycji wyniosła 3 mln 850 tys. zł.
Z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg pozyskano z kolei pieniądze na budowę drogi dojazdowej do oczyszczalni ścieków w Kucerzu. Według zapowiedzi zadanie miało zostać wykonane jeszcze w tym roku.
Z rezerwy budżetu państwa pozyskano środki na przebudowę drogi gminnej Zosin–Zapomnianowo oraz budowę chodnika prowadzącego do dworca PKP w Lubaniu. Droga była już gotowa, natomiast budowa chodnika pozostawała do realizacji.
Wójt mówiła również o rozpoczętej inwestycji w Probostwie Dolnym. Powstawała tam świetlica z kręgielnią, tężnią, pumptrackiem i boiskiem do siatkówki plażowej. Projekt był realizowany przy wsparciu programu Polski Ład.
Na inwestycję gmina otrzymała blisko 6 mln zł dofinansowania. Wójt podkreślała, że po zakończeniu prac obiekt ma stać się jednym z ważniejszych miejsc służących mieszkańcom.
Kolejną dużą częścią wystąpienia były projekty społeczne i inwestycyjne realizowane dzięki środkom europejskim.
Jak podała Larysa Krzyżańska, gmina pozyskała 7 mln zł z programu Fundusze Europejskie dla Kujaw i Pomorza. Jednym z najważniejszych przedsięwzięć było utworzenie Centrum Usług Społecznych.
Wyremontowany został również budynek dawnej szkoły podstawowej w Przywieczerzynie. W obiekcie rozpoczął działalność dom dziennej pomocy dla osób potrzebujących wsparcia w codziennym funkcjonowaniu.
W ramach projektu realizowane były również usługi społeczne. Wójt wymieniła transport door-to-door, usługę sąsiedzką, mieszkanie dla rodzin znajdujących się w kryzysie oraz zakup samochodu do przewozu osób.
Całość przedsięwzięcia miała osiągnąć wartość 9,5 mln zł.
Lista zadań na tym się nie kończyła. Wójt zapowiedziała termomodernizację komunalnego budynku mieszkalnego znajdującego się za Urzędem Gminy oraz modernizację ogrodzenia boiska piłkarskiego w Lubaniu.
Przypomniała, że boisko ma już 24 lata i przez minione lata wykonywano na nim kolejne prace modernizacyjne. Do zrobienia zostało między innymi właśnie ogrodzenie.
W planach znalazła się również budowa placów zabaw w Gąbinku i Kociej Górce, a także rozbudowa skateparku w Probostwie Dolnym.
Modernizację miał przejść również Gminny Ośrodek Kultury w Lubaniu. Samorząd planował także zaadaptowanie budynku dawnego przedszkola na potrzeby Biblioteki Publicznej w Lubaniu.
W części dotyczącej ochrony ludności wójt poinformowała o dotacji celowej z budżetu państwa przeznaczonej na budowę magazynu obrony cywilnej w Lubaniu.
Wcześniej zakupione zostało urządzenie inżynieryjne wraz z przyczepą. Łączna wartość tego zakupu przekroczyła pół miliona złotych.
Przygotowana została również dokumentacja projektowa związana z modernizacją remizy strażackiej w Lubaniu. Miejscowa jednostka OSP miała w kolejnym roku obchodzić 110-lecie swojego istnienia.
Gmina złożyła ponadto wniosek o dofinansowanie zakupu lekkiego samochodu pożarniczego dla jednostki.
Samorząd przygotował dokumentację projektową na budowę drogi Sarnówka–Toporzyszczewo. Według informacji przekazanych podczas dożynek odpowiedni wniosek o dofinansowanie trafił już do wojewody.
Wójt mówiła także o inwestycjach w oświetlenie uliczne. Nowe lampy pojawiały się w Lubaniu i kolejnych miejscowościach gminy, między innymi w rejonie Mikanowa i Ustronia. Część prac została wykonana, kolejne były przewidziane na dalszą część roku.
W wystąpieniu pojawił się też temat budownictwa mieszkaniowego. Gmina działa w ramach Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej, do której należy 14 partnerów.
Na moment dożynek trwała procedura dotycząca przekazania nieruchomości gruntowej pomiędzy Skarbem Państwa a Krajowym Zasobem Nieruchomości. Następnym etapem miało być opracowanie dokumentacji projektowej potrzebnej do budowy domków dwulokalowych.
Larysa Krzyżańska mówiła także o rozwiązaniach skierowanych bezpośrednio do mieszkańców. Od kilku lat samorząd przyznaje dotacje na zbiorniki do gromadzenia deszczówki, przydomowe oczyszczalnie ścieków, wymianę pieców oraz zakup i montaż instalacji fotowoltaicznych.
W bieżącym roku na ten cel przeznaczono 117 tys. zł.
Z budżetu gminy finansowane były także dopłaty do wody i ścieków. Jak podała wójt, w tym roku było to około 400 tys. zł. Do systemu odbioru odpadów samorząd dokładał około 240 tys. zł, natomiast na transport zbiorowy przeznaczał w skali roku około 150 tys. zł.
Wójt zwracała uwagę, że rozwój gminy nie sprowadza się wyłącznie do kolejnych kilometrów dróg i nowych obiektów. Realizowane były także projekty społeczne i edukacyjne.
Wspomniała o Klubie Seniora, inicjatywach kulturalnych i koncertach, ale także o działalności Kół Gospodyń Wiejskich, Uniwersytetu Trzeciego Wieku, Ochotniczych Straży Pożarnych, lokalnego klubu piłkarskiego oraz Koła Emerytów i Rencistów.
– Samorząd to przede wszystkim ludzie i dialog – podkreśliła.
W części dotyczącej inwestycji pojawiło się kilka dużych kwot.
W poprzednim roku na zadania inwestycyjne gmina przeznaczyła niespełna 17 mln zł, a w bieżącym – ponad 15 mln zł.
Według słów wójt suma dofinansowań na inwestycje dotyczących poprzedniego roku, roku bieżącego i 2027 wyniosła 26,5 mln zł.
W szerszym ujęciu, obejmującym ostatnie lata, gmina miała wydać na inwestycje około 90 mln zł, z czego około 60 mln zł stanowiły pozyskane dofinansowania.
Wójt zaznaczyła, że jednym z priorytetów pozostawał zrównoważony rozwój całej gminy, a nie tylko jej największych miejscowości.
– Nie pomijamy żadnej miejscowości. W każdej spełniamy oczekiwania i marzenia mieszkańców – mówiła.
W przemówieniu pojawiły się również zadania realizowane przy współpracy z powiatem. Jeszcze w tym roku zapowiadana była budowa chodnika w kierunku Barcikowa i Siutkówka oraz przebudowa chodnika od Domu Kultury do ronda w rejonie przejazdu kolejowego.
Na kolejny rok planowana była natomiast budowa drogi powiatowej w Kucerzu w kierunku pomnika porucznika Pieszkowskiego.
Wójt podziękowała przedstawicielom różnych szczebli samorządu oraz osobom, które wspierały gminę w pozyskiwaniu środków i realizowaniu inwestycji. Nie chodziło tylko o pieniądze, ale również – jak podkreślała – o współpracę przy kolejnych przedsięwzięciach.
Długi fragment wystąpienia poświęcony był osobom działającym na miejscu. Wójt dziękowała radnym za współpracę, dostrzeganie potrzeb mieszkańców i podejmowanie także tych decyzji, które nie zawsze są łatwe i popularne.
Słowa wdzięczności trafiły również do sołtysów. Larysa Krzyżańska dziękowała im za pomoc, codzienny kontakt z mieszkańcami i zaangażowanie w sprawy poszczególnych miejscowości.
Podziękowała także lokalnym przedsiębiorcom, na których – jak zaznaczała – gmina może liczyć przy organizacji lokalnych inicjatyw. Wśród nich są również firmy i instytucje wspierające finansowo wydarzenia organizowane na terenie gminy.
Dożynki to nie tylko program przygotowany na scenie. Wiele pracy wykonano wcześniej, często po godzinach i własnymi rękami.
Wójt dziękowała Kołom Gospodyń Wiejskich za przygotowanie stoisk z ciastami, a także radnym i sołtysom, którzy zaangażowali się w pieczenie. Na stołach pojawiły się również przetwory, owoce, warzywa i pieczywo.
Podziękowania otrzymały delegacje sołeckie za przygotowane dary, a także osoby odpowiedzialne za dekoracje całego terenu.
Swoje zrobiły również poszczególne miejscowości. Mieszkańcy przygotowywali ozdoby przy posesjach i dożynkowe witacze, często z dużą dawką humoru.
Do przygotowania terenu wykorzystano między innymi 20 kostek słomy i osiem okrągłych balotów przekazanych przez jedną z mieszkanek. Wójt dziękowała też za wianek, który nosiła podczas uroczystości.
Larysa Krzyżańska wymieniała również osoby odpowiedzialne za stronę techniczną wydarzenia, akustykę, część kulinarną i prowadzenie uroczystości. Dziękowała artystom, kapeli, orkiestrze, dzieciom prezentującym kujawski folklor, ich rodzicom oraz osobom przygotowującym występy.
Osobne słowa skierowała do pracowników Urzędu Gminy, Gminnego Ośrodka Kultury, Szkoły Podstawowej w Lubaniu oraz Przedszkola Samorządowego w Lubaniu.
Podkreślała, że przygotowanie święta trwało wiele tygodni i wymagało współpracy dużej grupy ludzi. To właśnie dzięki nim uczestnicy mogli przyjść na gotowy teren, usiąść przy stoiskach, obejrzeć występy i po prostu świętować.
Podczas uroczystości przekazano także informację, że Koło Gospodyń Wiejskich z Mikanowa ma reprezentować gminę podczas dożynek wojewódzkich w Rypinie. Było to związane z wynikiem osiągniętym w konkursie kulinarnym.
Z kolei Koło Gospodyń Wiejskich z Kałęczynka ma reprezentować gminę podczas dożynek powiatowych w Choceniu.
Dla obu kół ze sceny popłynęły gratulacje i brawa.
Motyw ciężkiej pracy na roli wracał również w innych wystąpieniach. Poseł Anna Gembicka zwracała uwagę na znaczenie rolników dla bezpieczeństwa żywnościowego.
– To bardzo dobra okazja, żeby przypomnieć, jak ogromną rolę dla naszego bezpieczeństwa żywnościowego odgrywają rolnicy. Dzięki nim mamy na co dzień co położyć na naszych stołach – mówiła.
Podkreślała, że żywność, którą każdego dnia widzimy na sklepowych półkach, nie bierze się znikąd. Za nią stoi ziemia, gospodarstwo i praca rolnika.
O znaczeniu dożynkowego chleba mówił również starosta włocławski Roman Gołębiewski.
– Tradycja skupiona wokół tego lubańskiego chleba to cudowne wydarzenie – zaznaczał.
Zwrócił uwagę na udział młodych mieszkańców i prezentowany podczas uroczystości kujawski folklor. Podkreślił także, że dożynki były okazją, by wspólnie podziękować Bogu oraz rolnikom za ich pracę.
W odczytanym podczas uroczystości liście także pojawiły się mocne podziękowania dla ludzi pracujących na roli.
– Wszystkim rolnikom składam serdeczne podziękowania za ciężką pracę, wytrwałość i przywiązanie do rodzinnej ziemi – przekazała uczestnikom w imieniu poseł Joanny Borowiak Patrycja Kujawa.
Rolnikom życzono zdrowia, spokoju, pomyślności i tego, aby codzienna praca dawała nie tylko satysfakcję, ale również dobre efekty ekonomiczne.
O trudnym sezonie mówił także radny sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego Sławomir Kopyść.
– Tegoroczne lato, a wcześniej wiosna, wcale nie były łatwe. Nie było łatwo zebrać tych plonów – powiedział.
Zwracał uwagę, że dożynki pozwalały cieszyć się nowym chlebem, ale jednocześnie pokazywały przywiązanie mieszkańców do kujawskiego folkloru, tradycji i lokalnej kultury.
Rolnikom i gospodyniom życzył przede wszystkim tego, aby ich praca po prostu się opłacała.
– Życzę, aby ich praca przynosiła właściwe, wymierne zyski – podkreślił.
Po wszystkich liczbach, inwestycjach, podziękowaniach i planach Larysa Krzyżańska ponownie zwróciła się do tych, od których zaczęła swoje wystąpienie.
Do rolników.
Bo dożynki trwały jeden dzień, a przed nimi był już kolejny sezon. Następne zasiewy, miesiące pracy i czekanie na pogodę, której nie da się zaplanować w żadnym kalendarzu.
– Życzę wam przede wszystkim zdrowia, siły i pomyślności. Niech ziemia, którą uprawiacie, odwdzięcza się dobrym plonem, a wasze gospodarstwa rozwijają się i dają wam poczucie bezpieczeństwa i dumy – mówiła wójt.
Potem padły słowa, które chyba najlepiej zamknęły oficjalną część tegorocznych dożynek w Lubaniu.
– Niech na naszych stołach nigdy nie zabraknie chleba, a w naszych sercach nigdy nie zabraknie wdzięczności dla tych, którzy na ten chleb ciężko pracują – powiedziała Larysa Krzyżańska.
W imieniu lokalnej wspólnoty jeszcze raz podziękowała rolnikom z terenu gminy i życzyła mieszkańcom dobrego świętowania w gronie rodzin, sąsiadów i przyjaciół.
– Szczęść Boże wszystkim rolnikom i mieszkańcom polskiej wsi. Szczęść Boże naszej gminie Lubanie – zakończyła.
I choć ze sceny padło tego dnia wiele milionowych kwot, nazw inwestycji i planów na kolejne miesiące, sedno dożynek było znacznie prostsze. To rolnicy mieli być tego dnia najważniejsi. Za ich pracę, wytrwałość i chleb, który trafia na nasze stoły, Lubanie po prostu im dziękowało.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze