Reklama

Trzy kontrole i pozwy pracowników. Co dzieje się w szpitalu we Włocławku?

Wokół Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku robi się coraz goręcej, a teraz placówka znalazła się pod lupą kilku instytucji. Wojciech Jaranowski poinformował o trzech kontrolach – Państwowej Inspekcji Pracy, Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Urzędu Marszałkowskiego, przy czym ta ostatnia mogła jeszcze formalnie się nie rozpocząć. Kontrola PIP została przedłużona do 15 września, a w tle są pytania dotyczące wynagrodzeń pracowników, organizacji pracy i sytuacji na SOR-ze. Politycy mówią również o pozwach dotyczących wynagrodzeń i zapowiadają próbę doprowadzenia do rozmów dyrekcji ze związkami zawodowymi. Na wyniki kontroli czeka Komisja Rewizyjna sejmiku – to one mają pokazać, które z podnoszonych w ostatnich tygodniach zarzutów rzeczywiście się potwierdzą.

Wokół Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku prowadzone lub zapowiedziane są trzy kontrole. Chodzi o działania Państwowej Inspekcji Pracy, Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Urzędu Marszałkowskiego. Kontrola PIP została przedłużona do 15 września – poinformował Wojciech Jaranowski. W tle są wynagrodzenia pracowników, organizacja dyżurów i sytuacja na SOR-ze. Część tych spraw była przedmiotem interwencji poselskiej Joanny Borowiak. Dyrekcja szpitala dwa dni wcześniej przedstawiała własne dane i odpierała część zarzutów dotyczących funkcjonowania placówki.

Reklama

O trzech kontrolach Wojciech Jaranowski mówił podczas piątkowej konferencji przed włocławskim szpitalem.

Radny sejmiku i przewodniczący Komisji Rewizyjnej zaznaczył jednak, że w przypadku jednej z nich sytuacja wygląda nieco inaczej.

Mamy trzy kontrole: wewnętrzną Urzędu Marszałkowskiego, Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Państwowej Inspekcji Pracy, która została wydłużona do 15 września – mówił Wojciech Jaranowski, radny sejmiku województwa.

Przy kontroli Urzędu Marszałkowskiego od razu dodał, że mogła ona jeszcze się nie rozpocząć.

Reklama

Dlatego nie można stwierdzić, że wszystkie trzy kontrole już równolegle trwają. Jedne działania są prowadzone, inne zostały zapowiedziane.

PIP ma kontrolować szpital do 15 września

Najbardziej konkretna data dotyczy Państwowej Inspekcji Pracy. Według Wojciecha Jaranowskiego kontrola została przedłużona do 15 września.

Wątek pracowniczy zajmował sporą część piątkowej konferencji.

Joanna Borowiak mówiła o informacjach, które miała otrzymać od średniego personelu medycznego. Dotyczą one wynagrodzeń po ustawowych podwyżkach obowiązujących od 1 lipca oraz przeszeregowania pracowników podnoszących kwalifikacje.

Reklama

Dlaczego pracownicy średniego personelu medycznego nie otrzymali podwyższonego wynagrodzenia od 1 lipca? – pytała Joanna Borowiak, posłanka na Sejm RP.

Posłanka mówiła również o przypadkach, w których pracownicy po podniesieniu kwalifikacji mieli nie zostać odpowiednio przeszeregowani.

Są to zarzuty przedstawione przez polityków po rozmowach z pracownikami i analizie dokumentów. Na podstawie samej konferencji nie można przesądzić, czy szpital naruszył przepisy prawa pracy.

Dyrektor dzień wcześniej mówił o pieniądzach na podwyżki

Kwestia wynagrodzeń pojawiła się również podczas środowej konferencji dyrekcji szpitala.

Reklama

Dariusz Szczepański mówił wtedy o problemach związanych z finansowaniem obowiązkowych podwyżek wynagrodzeń.

Jak tłumaczył, podwyżki obowiązują od 1 lipca, natomiast aneks dotyczący finansowania z NFZ szpital podpisał dopiero w sierpniu. Placówka musiała więc wypłacić podwyżki za dwa miesiące.

Szczepański wskazywał również, że przekazane środki uwzględniają pracowników zatrudnionych na umowach o pracę, ale nie obejmują w ten sam sposób osób pracujących na kontraktach.

Dyrektor mówił też o trudnej sytuacji finansowej całej placówki. Według przedstawionych przez niego danych szpital ma 63 mln zł narastającej straty i około 10 mln zł zobowiązań wymagalnych.

Reklama

To ważny kontekst dla sporu o wynagrodzenia, ale nie rozstrzyga zarzutów podniesionych w piątek przez Joannę Borowiak.

Sprawy trafiły już do sądu

Wojciech Jaranowski poinformował, że utrzymuje kontakt z czterema związkami zawodowymi działającymi we włocławskim szpitalu.

Według niego w sprawach wynagrodzeń złożono już wiele pozwów.

Radny chce teraz doprowadzić do rozmów pomiędzy związkami a dyrektorem Dariuszem Szczepańskim.

Spotkanie miałoby odbyć się około 10 września.

Chcemy przyspieszyć proces wyrównań i właściwego wypłacania wynagrodzeń średniemu personelowi naszego szpitala – powiedział Wojciech Jaranowski.

Reklama

Do stołu mieliby usiąść także prawnicy związkowi oraz przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego.

Jaranowski liczy, że przynajmniej część sporów uda się rozwiązać bez oczekiwania na rozstrzygnięcia sądów.

NFZ również ma kontrolować szpital

Drugim ważnym postępowaniem jest kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia.

Ma ona szczególne znaczenie w kontekście sporu, który od kilku tygodni narasta wokół funkcjonowania SOR-u.

W środę Dariusz Szczepański odnosił się do analizy przygotowanej wcześniej przez byłego zastępcę dyrektora do spraw lecznictwa. Dyrektor przekonywał, że nie był to formalny audyt i zarzucał, że dokument powstał przede wszystkim na podstawie zbiorczych danych statystycznych, a nie pełnej dokumentacji medycznej.

Reklama

Dyrekcja przedstawiła również własne wyliczenia dotyczące SOR-u.

Według Szczepańskiego w analizie dotyczącej 2025 roku liczba pacjentów podlegających kategoryzacji miała zostać zawyżona o 14 632 osoby. Szpital podał, że z jego systemu HIS wynika liczba 26 937 pacjentów podlegających kategoryzacji.

Placówka powołała własny zespół, który ponownie analizuje dokumentację źródłową.

W tej sytuacji ustalenia NFZ mogą być szczególnie istotne, bo będą pochodziły spoza stron bezpośrednio zaangażowanych w spór.

Reklama

Urząd Marszałkowski też ma sprawdzić sytuację

Trzecia kontrola ma być prowadzona przez Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

To właśnie samorząd województwa jest podmiotem tworzącym włocławski szpital.

Wojciech Jaranowski zaznaczył, że w chwili piątkowej konferencji kontrola mogła jeszcze faktycznie się nie rozpocząć.

Nie wiadomo również dokładnie, kiedy poznamy jej wyniki.

– Wewnętrzna kontrola może potrwać miesiąc albo dwa – szacował Wojciech Jaranowski.

Radny przekazał również, że marszałek zapowiada wzmocnienie nadzoru nad szpitalami wojewódzkimi poprzez ich rady społeczne.

Reklama

Co z Radą Społeczną szpitala?

Ten temat podniosła Irena Vuković-Kwiatkowska.

Radna zwróciła uwagę, że przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym działa Rada Społeczna. Jej zdaniem przy skali problemów nagłaśnianych w ostatnich miesiącach powinna ona aktywniej zajmować się sytuacją placówki.

Wojciech Jaranowski mówił z kolei o możliwych zmianach w funkcjonowaniu takich rad.

Marszałek zapewniał, że przewodniczący będzie niepolityczny – powiedział radny.

Jego zdaniem w radach społecznych powinni zasiadać przede wszystkim radni i eksperci.

Reklama

Komisja Rewizyjna poczeka na dokumenty

Na wyniki wszystkich kontroli zamierza czekać Komisja Rewizyjna sejmiku województwa.

Jaranowski zapowiedział, że dokumenty zostaną dokładnie przeanalizowane.

Oczekujemy na wyniki tych kontroli. Komisja Rewizyjna wnikliwie je zbada, przeanalizuje i podejmie stosowne działania – mówił Wojciech Jaranowski.

Podczas konferencji padło również pytanie o możliwość zwołania specjalnej sesji sejmiku poświęconej sytuacji we Włocławku.

Joanna Borowiak przypomniała, że radni próbowali wcześniej rozszerzyć debatę dotyczącą szpitala w Toruniu również o włocławską placówkę. Większość sejmiku nie poparła tego wniosku.

Jaranowski uważa, że obecnie lepiej najpierw poczekać na wyniki kontroli.

Dwie konferencje, dwie wersje. Teraz czas na wyniki kontroli

W ciągu zaledwie trzech dni przed szpitalem i w jego murach przedstawiono dwa wyraźnie różne obrazy sytuacji.

W środę dyrekcja mówiła o zabezpieczeniu wrześniowych dyżurów na SOR-ze, pozyskiwaniu lekarzy, nowych zabiegach i przygotowaniach do uruchomienia nowego budynku. Jednocześnie Dariusz Szczepański nie ukrywał problemów finansowych placówki.

W piątek Joanna Borowiak, Irena Vuković-Kwiatkowska i Wojciech Jaranowski przedstawili z kolei pytania i zarzuty wynikające – jak podkreślali – z analizy dokumentów uzyskanych podczas interwencji poselskiej.

Kto ma rację w kwestiach, które można zweryfikować dokumentami? Tu najważniejsze będą już nie kolejne konferencje, lecz wyniki kontroli PIP, NFZ i Urzędu Marszałkowskiego.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/08/2026 11:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości