Interwencja poselska w szpitalu we Włocławku przyniosła niepokojące pytania o opiekę nad najmłodszymi pacjentami. Po analizie przekazanych dokumentów Irena Vuković-Kwiatkowska wskazała, że w sierpniu przez 20 dni na dziecięcej izbie przyjęć miało nie być drugiego lekarza. W lipcu takich dni miało być 14, a w czerwcu 10. Wątpliwości wzbudził też Oddział Chirurgii Dziecięcej Leczenia Jednego Dnia, który widnieje w oficjalnym wykazie szpitala, ale – według radnej – nie znalazł się w otrzymanej dokumentacji. To nie wszystko, bo po interwencji pojawiły się również pytania o obsadę SOR-u i dyżury lekarzy rezydentów.
20 dni w sierpniu bez drugiego lekarza na dziecięcej izbie przyjęć – takie dane przedstawiono w piątek przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym we Włocławku. W lipcu takich dni miało być 14, a w czerwcu 10. To niejedyny wątek dotyczący najmłodszych pacjentów. Radna Irena Vuković-Kwiatkowska zwróciła uwagę na Oddział Chirurgii Dziecięcej Leczenia Jednego Dnia, który ma widnieć w oficjalnym wykazie szpitala, ale – według niej – nie znalazł się w dokumentacji przekazanej podczas interwencji poselskiej. Osobne pytania dotyczą SOR-u i dyżurów lekarzy rezydentów. Politycy zapowiadają kolejne pismo do dyrekcji szpitala z prośbą o wyjaśnienia.

Konferencja odbyła się w piątek, 28 sierpnia, przed włocławskim szpitalem. Wzięli w niej udział Joanna Borowiak, Wojciech Jaranowski oraz Irena Vuković-Kwiatkowska.
Było to podsumowanie interwencji poselskiej przeprowadzonej 12 sierpnia i późniejszej analizy otrzymanych dokumentów.
Najmocniejszy dla rodziców wątek dotyczy dziecięcej izby przyjęć.
Jak mówiła Irena Vuković-Kwiatkowska, lekarze pracują zarówno na Oddziale Dziecięcym Obserwacyjnym, jak i na działającej przy nim izbie przyjęć.
Z przeanalizowanych przez nią dokumentów ma wynikać, że nie każdego dnia na izbie był dodatkowy lekarz.
– W czerwcu przez 10 dni nie było dodatkowego lekarza na izbie przyjęć. W lipcu było to 14 dni, natomiast w sierpniu aż przez 20 dni nie było drugiego lekarza – mówiła Irena Vuković-Kwiatkowska, radna.
To istotne rozróżnienie. Z przedstawionych informacji nie wynika, że przez te dni dziecięca izba przyjęć pozostawała całkowicie bez lekarza. Chodzi o brak drugiego, dodatkowego lekarza.
Według radnej problem jest odczuwalny szczególnie wtedy, gdy lekarz musi zajmować się jednocześnie pacjentami przebywającymi na oddziale.
– Trudno oczekiwać od lekarzy, że będą w dwóch miejscach jednocześnie. Tego fizycznie nie da się zrobić – mówiła Irena Vuković-Kwiatkowska.
Radna mówiła także o rodzicach czekających z dziećmi na konsultację lekarską nawet kilka godzin. W przedstawionym materiale nie podano jednak statystyk dotyczących rzeczywistego średniego czasu oczekiwania na dziecięcej izbie przyjęć.
Podczas analizy dokumentów uwagę Ireny Vuković-Kwiatkowskiej zwróciła jeszcze jedna sprawa.
Chodzi o Oddział Chirurgii Dziecięcej Leczenia Jednego Dnia.
Według radnej taka jednostka widnieje w oficjalnym wykazie oddziałów Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku. Nie znalazła jej jednak w dokumentacji przekazanej uczestnikom interwencji.
– Na oficjalnym portalu Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku funkcjonuje wykaz oddziałów. Widnieje tam „Oddział Chirurgii Dziecięcej Leczenia Jednego Dnia”. Natomiast w przekazanej dokumentacji takiego oddziału nie otrzymałyśmy – mówiła Irena Vuković-Kwiatkowska.
Na podstawie tej wypowiedzi nie można stwierdzić, że oddział nie działa albo nie istnieje. Radna wskazuje jedynie na rozbieżność pomiędzy oficjalnym wykazem a dokumentami, które otrzymała podczas interwencji.
To jeden z tematów wymagających odpowiedzi ze strony szpitala.
Osobny wątek dotyczy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego we Włocławku.
Joanna Borowiak poinformowała, że podczas analizy dokumentów znaleziono przypadki lekarzy zaplanowanych do pracy na SOR-ze i jednocześnie na ich macierzystych oddziałach.
Posłanka określiła takie sytuacje jako tzw. bilokację.
Według przedstawionych przez nią informacji sprawa dotyczy około 10 lekarzy rezydentów.
– Mieliśmy do czynienia z przypadkami pełnienia dyżurów przez lekarzy specjalistów na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym jednocześnie z dyżurami na swoich oddziałach – mówiła Joanna Borowiak, posłanka na Sejm RP.
Borowiak podała również, że w sierpniu 30 proc. dyżurów pełnionych przez rezydentów stanowiły dyżury na SOR-ze.
Jednocześnie zaznaczyła, że w otrzymanych materiałach nie znalazła pisemnej informacji pozwalającej jej ustalić, czy wskazani rezydenci mieli kwalifikacje wymagane do samodzielnego pełnienia takich dyżurów.
Dlatego politycy chcą o to ponownie zapytać dyrekcję.
Temat pojawia się zaledwie dwa dni po konferencji Dariusza Szczepańskiego i dr. Łukasza Brychta.
W środę dyrekcja przedstawiała plany dotyczące wzmocnienia SOR-u. Dr Łukasz Brycht informował, że zabezpieczone zostały dyżury w części zabiegowej i internistycznej, a grafik na wrzesień jest obsadzony.
Szpital pracuje też nad uruchomieniem trzeciej linii lekarskiej, tak aby na SOR-ze dostępnych było jednocześnie trzech lekarzy. Dyrekcja mówiła również o pozyskiwaniu kolejnych ratowników medycznych.
Joanna Borowiak oceniła w piątek, że same zapowiedzi nie wystarczą.
– Chcę to widzieć w planach grafików na SOR-ze i w zrealizowanych dyżurach. Tak, żeby nie było bilokacji i niespodzianek. Oczekuję konkretnych działań – mówiła posłanka.
Jednocześnie podkreśliła, że nie obarcza odpowiedzialnością samych lekarzy.
– Lekarze szpitala we Włocławku dwoją się i troją, żeby zapewnić bezpieczeństwo pacjentom – powiedziała Joanna Borowiak.
Jej zdaniem zapewnienie odpowiedniej organizacji pracy i obsady należy do dyrekcji.
Po konferencji politycy zapowiedzieli przekazanie Dariuszowi Szczepańskiemu kolejnego pisma.
Pytania mają dotyczyć między innymi dyżurów na SOR-ze i kwalifikacji rezydentów.
Dla rodziców najważniejsze pozostają jednak dwie inne kwestie: dlaczego w sierpniu przez 20 dni na dziecięcej izbie przyjęć miało nie być drugiego lekarza i skąd rozbieżność dotycząca chirurgii dziecięcej.
Na te pytania potrzebna jest teraz odpowiedź szpitala.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze