Internet jest dziś niemal wszędzie – w urzędzie, pociągu, galerii handlowej, a nawet miejskim autobusie. Tymczasem w części Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku pacjenci mogą mieć problem z zasięgiem. Placówka zna sytuację i wskazuje m.in. na położenie kompleksu oraz trwającą rozbudowę, podczas której jakość sygnału miała się pogorszyć. W nowych budynkach rozwiązaniem będzie specjalna sieć bezprzewodowa dla pacjentów, ale pozostaje znacznie ciekawsze pytanie: co z ludźmi, którzy leczą się przy Wienieckiej już dzisiaj? Czy w 2026 roku dostęp do sieci w dużym wojewódzkim szpitalu powinien nadal zależeć od tego, ile kresek pokaże telefon?
Telefon jest, internet teoretycznie też. Ale w części Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku złapanie dobrego zasięgu może być problemem. Placówka przyznaje, że zna sytuację, a jako jedną z możliwych przyczyn wskazuje położenie szpitala i odległość od infrastruktury operatorów. Jednocześnie z obserwacji szpitala wynika, że problemy z jakością sygnału nasiliły się podczas rozbudowy kompleksu. I właśnie tutaj pojawia się pytanie, którego trudno uniknąć: czy w 2026 roku pacjent dużego wojewódzkiego szpitala powinien w ogóle martwić się o możliwość normalnego dostępu do sieci?
Odpowiedź placówki pokazuje, że problem nie został zignorowany. W nowych budynkach ma powstać wydzielona sieć bezprzewodowa dla pacjentów, która obejmie je w całości. To konkretna i potrzebna zmiana.
Tyle że nowe budynki to przyszłość, a pacjenci korzystają ze szpitala przy ulicy Wienieckiej już teraz. I tutaj pozostaje niedosyt.
Szpital wskazuje na położenie kompleksu, infrastrukturę operatorów oraz prowadzone prace. To może tłumaczyć, dlaczego sygnał jest słabszy. Nie odpowiada jednak na pytanie, czy można poprawić sytuację w istniejących obiektach i czy takie działania są planowane.
To istotne rozróżnienie. Czym innym jest bowiem wyjaśnienie przyczyn problemu, a czym innym znalezienie sposobu, by pacjent przestał go odczuwać.
Tu trzeba zachować proporcje. Szpital nie jest operatorem telefonii komórkowej i nie odpowiada za zasięg poszczególnych sieci. Nie można więc automatycznie obarczać placówki odpowiedzialnością za każdą kreskę zasięgu, która znika z ekranu telefonu.
Pozostaje jednak druga kwestia – dostęp do szpitalnej sieci bezprzewodowej. Skoro rozwiązanie tego typu przewidziano w nowych obiektach, pojawia się naturalne pytanie: czy podobne rozwiązanie można zastosować również tam, gdzie pacjenci przebywają obecnie?
Zwłaszcza że internet dawno przestał być wyłącznie rozrywką. Telefon służy do kontaktu z rodziną, pracy, bankowości, załatwiania spraw urzędowych czy zwyczajnego poinformowania bliskich, co dzieje się z pacjentem.
Tutaj odpowiedź szpitala jest już konkretna.
– Przy projektowaniu nowych obiektów kwestia dostępu do sieci została uwzględniona. Dlatego w nowych budynkach przewidziana została tzw. podsieć, tj. wydzielona sieć bezprzewodowa przeznaczona dla pacjentów – przekazał Bartłomiej Kucharczyk, inspektor ds. komunikacji społecznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku.
Co ważne, sieć ma objąć całe nowe budynki.
– To pozwoli pacjentom korzystać z dostępu do Internetu niezależnie od jakości sygnału danego operatora – dodaje Bartłomiej Kucharczyk.
I trudno z takim kierunkiem dyskutować. W nowoczesnym obiekcie medycznym dostęp pacjentów do sieci powinien być czymś zwyczajnym, a nie dodatkowym luksusem.
Najciekawsze pytanie dotyczy więc nie tego, co będzie w nowych budynkach. Chodzi o to, co można zrobić dla pacjentów korzystających ze szpitala teraz.
Czy technicznie możliwe jest uruchomienie dostępu do Wi-Fi w istniejących obiektach? Czy szpital analizował takie rozwiązanie? Czy prowadził rozmowy z operatorami w sprawie poprawy zasięgu? Ile budynków i oddziałów rzeczywiście dotyczy problem?
Na te pytania w przekazanym stanowisku odpowiedzi nie ma.
I właśnie o to warto pytać dalej. Wyjaśnienie, dlaczego zasięg jest słaby, to jedno. Dla pacjenta najważniejsze pozostaje jednak to, czy da się coś z tym zrobić.
Bo cyfrowa rzeczywistość nie czeka na zakończenie rozbudowy szpitala.
A kiedy leży się w szpitalu, zwykłe „daj znać, jak się czujesz” przestaje być zwykłą wiadomością.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze