Aż 16 nietrzeźwych rowerzystów zatrzymali jednego dnia włocławscy policjanci podczas wojewódzkiej akcji „Stop brawurowej jeździe na rowerze i hulajnodze”. Funkcjonariusze sprawdzali także użytkowników hulajnóg elektrycznych. Choć ujawnili szereg wykroczeń, żaden z kontrolowanych nie prowadził po alkoholu. To pokazuje, że największym problemem podczas środowych działań okazali się rowerzyści.
W środę, 22 lipca 2026 roku, na terenie powiatu włocławskiego policjanci prowadzili wzmożone kontrole osób poruszających się jednośladami. Celem akcji było ograniczenie niebezpiecznych zachowań na drogach oraz poprawa bezpieczeństwa pieszych i innych uczestników ruchu.
Podczas działań funkcjonariusze ujawnili 14 wykroczeń popełnionych przez kierujących hulajnogami elektrycznymi. Kontrole dotyczyły między innymi nieustąpienia pierwszeństwa pieszym, jazdy z prędkością wyższą niż zbliżona do prędkości pieszego, nieużywania kasku ochronnego oraz nieodpowiedniego stanu technicznego pojazdów.
Kontrole trzeźwości użytkowników hulajnóg elektrycznych nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Żaden z kontrolowanych nie znajdował się pod wpływem alkoholu.
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w przypadku rowerzystów. Policjanci zatrzymali aż 16 osób, które kierowały rowerami w stanie nietrzeźwości.
Pierwsza kontrola zakończyła się już o godzinie 7.30. Zatrzymany 60-letni rowerzysta miał w organizmie ponad 0,9 promila alkoholu.
Najwyższy wynik odnotowano u 36-latka, którego badanie wykazało ponad 3,9 promila alkoholu. Wieczorem policjanci wyeliminowali z ruchu także 44-letniego rowerzystę, który miał ponad 2,1 promila.
Każdy z nietrzeźwych rowerzystów został ukarany mandatem w wysokości 2,5 tysiąca złotych.
Jednodniowa akcja pokazała skalę problemu z jazdą rowerem po alkoholu na drogach powiatu włocławskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze