Do niebezpiecznej sytuacji doszło we wtorek, 3 lutego, po godzinie 14.00 w Radziejowie. Na ulicy Brzeskiej kierująca oplem uderzyła w zaparkowanego volkswagena, uszkadzając lusterko. Zamiast się zatrzymać, odjechała z miejsca zdarzenia. Świadkiem był mieszkaniec miasta, który natychmiast ruszył za pojazdem.
Mężczyzna jechał za oplem w kierunku ulicy Szpitalnej, jednocześnie kontaktując się z dyżurnym policji. Już w trakcie zgłoszenia zwrócił uwagę, że zachowanie kobiety za kierownicą może wskazywać na to, że znajduje się pod wpływem alkoholu.
Gdy kierująca zatrzymała się na parkingu przy ulicy Szpitalnej, mężczyzna podszedł do auta, odebrał jej kluczyki i nie pozwolił na dalszą jazdę. Na miejsce wezwano patrol policji.
Funkcjonariusze szybko potwierdzili podejrzenia świadka. Od 52-letniej kobiety było wyczuwalne alkoholu, miała bełkotliwą mowę i trudności z utrzymaniem równowagi. Z uwagi na jej stan nie udało się przeprowadzić badania alkomatem. Policjanci zdecydowali o pobraniu krwi do badań laboratoryjnych.
Kobieta została zatrzymana i przewieziona do policyjnego aresztu. Prawo jazdy straciła jeszcze tego samego dnia. Po wytrzeźwieniu przyznała, że przed jazdą spożywała alkohol.
Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości i ucieczkę z miejsca kolizji 52-latka odpowie przed sądem. Grozi jej kara do trzech lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Postawa mieszkańca Radziejowa zasługuje na uznanie. Jego szybka reakcja pozwoliła wyeliminować z ruchu drogowego osobę, która mogła stanowić realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Informację przekazał aspirant sztabowy Marcin Krasucki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Radziejowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze