Na autostradzie A1 doszło do wypadku, gdy kierowca Citroëna stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w bariery energochłonne. Policja wskazała na niedostosowanie prędkości jako przyczynę zdarzenia. Na szczęście, mimo poważnie wyglądającej sytuacji, nikt nie został poważnie ranny.
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło na autostradzie A1 na wysokości Lubania. Podczas intensywnych opadów deszczu samochód osobowy uderzył w bariery ochronne. Policja ustaliła, że kierowca nie dostosował prędkości do panujących warunków.
Do zdarzenia doszło 18 lipca 2026 roku o godz. 12:57 na autostradzie A1. Jak poinformowała OSP KSRG Janowice, podczas ulewnego deszczu samochód osobowy wypadł z drogi i uderzył w bariery energochłonne. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
Strażacy przekazali również, że najmłodsza uczestniczka zdarzenia za swoją odwagę otrzymała pluszową maskotkę.
Okoliczności zdarzenia wyjaśniali funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.
– Kierujący samochodem marki Citroën, 35-letni mężczyzna, jadąc w kierunku Torunia na wysokości miejscowości Lubanie, nie dostosował prędkości do warunków ruchu, w wyniku czego uderzył w bariery ochronne. Kierujący był trzeźwy. Za spowodowanie zdarzenia drogowego został ukarany mandatem – poinformowała podkom. Renata Wróblewska-Czaplicka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.
W chwili zdarzenia nad regionem przechodziły intensywne opady deszczu, które mogły znacząco pogorszyć warunki jazdy. Mokra nawierzchnia wymaga od kierowców zachowania szczególnej ostrożności i dostosowania prędkości do sytuacji na drodze.
Na szczęście zdarzenie nie zakończyło się tragicznie, choć samochód został uszkodzony, a kierowca poniósł konsekwencje w postaci mandatu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze