Trudne zimowe warunki i brawura za kierownicą to połączenie, które na drodze niemal zawsze kończy się zagrożeniem. Każda próba ucieczki przed policyjną kontrolą oznacza ryzyko nie tylko dla samego kierującego, ale też dla innych uczestników ruchu. W takich sytuacjach wystarczy chwila, by doszło do tragedii.
To kolejny taki przypadek w regionie. Niedawno informowaliśmy o kierowcy, który nie zatrzymał się do kontroli, bo obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. W czwartek, 5 lutego 2026 roku, podobny scenariusz powtórzył się ponownie.
Policjanci ruchu drogowego prowadzili kontrolę prędkości w Łochocinie. Ich uwagę zwróciło audi, którego kierowca przekroczył dozwoloną prędkość. Funkcjonariusz dał sygnał do zatrzymania pojazdu, jednak mężczyzna zignorował polecenie. Zamiast zwolnić, przyspieszył i odjechał.
Chwilę później za audi ruszył oznakowany radiowóz z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. Kierowca nadal nie reagował. Zanim zdecydował się zatrzymać samochód, popełnił szereg wykroczeń drogowych i spowodował realne zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze.
Podczas interwencji wyszło na jaw, że za kierownicą siedział 22-letni mieszkaniec Włocławka. Mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania pojazdami. Przyznał policjantom, że widział polecenie do zatrzymania się i świadomie podjął próbę ucieczki. Jak tłumaczył, wcześniej był już dwukrotnie objęty zakazem prowadzenia pojazdów i obawiał się kolejnych konsekwencji.
Tym razem konsekwencje są nieuniknione. 22-latek odpowie za szereg wykroczeń drogowych, a za niezatrzymanie się do kontroli drogowej usłyszy zarzut przestępstwa z artykułu 178b Kodeksu karnego. Sprawa trafi do sądu.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, kierowca, który pomimo wyraźnego polecenia wydanego przez policjantów poruszających się pojazdem uprzywilejowanym, nie zatrzymuje się i kontynuuje jazdę, musi liczyć się z karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Krótko: Ucieczka przed policyjną kontrolą w zimowych warunkach zakończyła się zatrzymaniem 22-latka z Włocławka. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze