Reklama

Wjechał pod pociąg i uciekł. Ranną pasażerkę zostawił w rozbitym aucie

Sąd Rejonowy w Radziejowie zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 39-letniego mieszkańca powiatu, który – będąc pijanym i mimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów – wjechał samochodem pod pociąg towarowy. Po zderzeniu uciekł z miejsca zdarzenia, pozostawiając w rozbitym aucie ranną pasażerkę.

Do wypadku doszło we wtorek, 21 lipca 2026 roku, o godz. 1:40 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Gradowie. Jak wynika z ustaleń policjantów, kierujący Renault Scenic wjechał bezpośrednio pod nadjeżdżający pociąg towarowy.

Po zderzeniu kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia i nie udzielił pomocy kobiecie, która z nim podróżowała. Poszkodowana z obrażeniami ciała została przewieziona do szpitala.

Zatrzymany kilka kilometrów od miejsca wypadku

Funkcjonariusze wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Radziejowie szybko ustalili miejsce pobytu podejrzanego. Mężczyzna został zatrzymany zaledwie kilka kilometrów od miejsca zdarzenia.

Reklama

Badanie alkomatem wykazało, że miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Dodatkowo policyjne systemy potwierdziły, że obowiązywał go dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, orzeczony w 2025 roku przez Sąd Rejonowy w Kole.

– Na trzy miesiące tymczasowo do aresztu trafił zatrzymany przez radziejowskich policjantów 39-letni mieszkaniec powiatu. Mężczyzna, znajdujący się w stanie nietrzeźwości i posiadający dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, wjechał autem pod pociąg towarowy, po czym zbiegł z miejsca zdarzenia – poinformował asp. szt. Marcin Krasucki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Radziejowie.

Reklama

Usłyszał zarzuty. Sąd zdecydował o areszcie

Po wytrzeźwieniu 39-latek usłyszał zarzuty spowodowania wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości oraz kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości pomimo obowiązującego dożywotniego zakazu sądowego.

23 lipca 2026 roku Sąd Rejonowy w Radziejowie przychylił się do wniosku policji i prokuratury, stosując wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.

Za zarzucane przestępstwa mężczyźnie grozi kara do 7,5 roku pozbawienia wolności, a także kolejny zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna.

Reklama

Krótka ucieczka po wypadku nie uchroniła kierowcy przed odpowiedzialnością.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/07/2026 15:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości