Reklama

Z PANS do Akademii Włocławskiej. Za tą zmianą stoją miliony i większy plan

Przed Państwową Akademią Nauk Stosowanych we Włocławku otwiera się kolejny, ważny etap rozwoju. PANS ma stać się Akademią Włocławską, a za zmianą mają pójść większe możliwości naukowe i finansowe – subwencja może wzrosnąć z około 23 do 36 mln zł. Projekt ustawy jest już w Sejmie, a jego sprawozdawcą został poseł Piotr Kowal, który zaangażował się w działania prowadzące do zmiany statusu uczelni. To jednak nie jest historia wyłącznie o nowej nazwie – stawką jest silniejszy ośrodek akademicki, nowe możliwości dla studentów i dalszy rozwój nauki we Włocławku. Akademia Włocławska ma być kolejnym krokiem w stronę Politechniki Włocławskiej, a ambicje lokalnego środowiska akademickiego sięgają jeszcze dalej.

To może być jeden z ważniejszych kroków w historii włocławskiej uczelni. PANS we Włocławku ma stać się Akademią Włocławską, a wraz ze zmianą statusu dostać znacznie większe możliwości rozwoju. W grę wchodzą także konkretne pieniądze. Zamiast około 23 mln zł subwencji mowa nawet o 36 mln zł. Jest już projekt ustawy i data – 1 stycznia 2027 roku.

Ale w tej historii nie chodzi o zmianę szyldu przed uczelnią. Plan sięga znacznie dalej. Akademia Włocławska ma być kolejnym przystankiem na drodze do Politechniki Włocławskiej, o której w mieście mówi się od dłuższego czasu. A nawet politechnika nie musi być ostatnim słowem.

Reklama

O tym, jak tę drogę przejść, mówili podczas konferencji poseł Piotr Kowal, rektor Państwowej Akademii Nauk Stosowanych we Włocławku dr Robert Musiałkiewicz oraz prezydent Włocławka Krzysztof Kukucki.

Tu ambicje spotykają się jednak z twardymi przepisami. Żeby Włocławek dostał silniejszą uczelnię, potrzebne są odpowiednie uprawnienia, działalność naukowa, pozytywna ewaluacja i pieniądze. Bez tych ostatnich trudno ruszyć dalej.

Piotr Kowal: najpierw Akademia Włocławska. To ma być realny krok

Jako pierwszy szczegóły przedstawił poseł Piotr Kowal. Parlamentarzysta jest sprawozdawcą projektu ustawy o utworzeniu Akademii Włocławskiej, złożonego przez grupę posłów Lewicy.

Reklama

Projekt trafił do Sejmu 3 września. Zgodnie z przedstawionymi podczas konferencji założeniami konsultacje społeczne mają zakończyć się 3 października.

To pierwszy realny krok na drodze do Politechniki Włocławskiej. Jestem przekonany, że przyniesie naszej uczelni potrzebną zmianę, a przede wszystkim wsparcie finansowe niezbędne do dalszego rozwoju – mówił poseł Piotr Kowal.

Kowal zachęcał mieszkańców Włocławka i całego regionu do udziału w konsultacjach. Jak zaznaczał, sprawa nie dotyczy wyłącznie samej uczelni. Jej rozwój będzie miał znaczenie dla całego regionu włocławskiego.

Reklama

Dlaczego potrzebna jest ustawa? Obecna nazwa może być pod tym względem nieco myląca. PANS jest Państwową Akademią Nauk Stosowanych, ale z punktu widzenia systemu szkolnictwa wyższego nadal funkcjonuje jako uczelnia zawodowa. A to oznacza konkretne ograniczenia.

Jednym z nich są finanse.

Z 23 do 36 mln zł. Ta liczba robi różnicę

Dzisiaj subwencja dla włocławskiej uczelni wynosi około 23 mln zł. Po zmianie statusu, według informacji przedstawionych na konferencji, mogłaby sięgnąć około 36 mln zł.

To nie jest kosmetyczna korekta budżetu. Mówimy o wzroście liczonym w dziesiątkach procent.

Reklama

Obecne przepisy ograniczają możliwość corocznego zwiększania subwencji. Jak wskazywał Piotr Kowal, bez zmiany statusu wzrost mógłby wynosić około 5 proc. rocznie. Tyle że dodatkowe pieniądze pochłaniają również rosnące koszty bieżącego funkcjonowania uczelni.

– Gdybyśmy nie wykonali tego kroku i nie uzyskali skokowego wzrostu finansowania, możliwości rozwoju byłyby ograniczone. Te pieniądze są potrzebne, żeby uczelnia mogła pójść dalej – tłumaczył Piotr Kowal.

To właśnie tutaj spotykają się polityczne deklaracje z akademicką rzeczywistością. Żeby PANS mogła zdobywać kolejne uprawnienia, rozwijać działalność naukową i przejść ewaluację, potrzebuje nie tylko dobrej kadry. Potrzebne jest także zaplecze finansowe.

Reklama

Projekt zakłada, że Akademia Włocławska rozpoczęłaby działalność 1 stycznia 2027 roku.

Dla Kowala ten etap nie oznacza jednak odłożenia na półkę pomysłu Politechniki Włocławskiej.

Nie porzucamy naszych planów dotyczących politechniki. Akademia Włocławska jest krokiem, który ma pozwolić nam dojść dalej – podkreślał poseł.

Rektor PANS: bez silnej uczelni trudno budować silne miasto

Dla dr. Roberta Musiałkiewicza, rektora PANS we Włocławku, zmiana ma znacznie szersze znaczenie niż sama kwestia nazwy czy wysokości subwencji. Chodzi o miejsce Włocławka na akademickiej mapie Polski.

Reklama

Duże miasta mają swoje uniwersytety i politechniki. Przyciągają studentów, naukowców, inwestycje i specjalistów. Włocławek przez lata musiał w tej konkurencji mierzyć się z ośrodkami dysponującymi nieporównywalnie większym zapleczem.

Nie ma silnych miast i silnych społeczności bez nauki oraz silnych uczelni. Kiedy spojrzymy na miasta, które najlepiej rozwijają się w Polsce i na świecie, bardzo często są to właśnie mocne ośrodki akademickie – mówił dr Robert Musiałkiewicz.

Jak wskazywano podczas konferencji, różnice w finansowaniu szkolnictwa wyższego między Włocławkiem a największymi ośrodkami są bardzo duże. W przeliczeniu na mieszkańca mogą sięgać nawet kilkunastokrotności.

Reklama

I właśnie tę różnicę włocławska uczelnia chce stopniowo zmniejszać.

Nie chodzi przy tym o próbę przeskoczenia kilku etapów naraz. Akademia Włocławska ma stworzyć podstawy do rozwoju działalności naukowej, a następnie zdobywania kolejnych uprawnień potrzebnych na drodze do politechniki.

W tle są dwa obszary i specjalizacje potrzebne do spełnienia kolejnych wymogów oraz przyszła ewaluacja działalności naukowej. Dopiero przejście tej drogi ma pozwolić wykonać następny ruch.

Energetyka jądrowa, chemia i medycyna. Uczelnia patrzy na to, czego będzie potrzebował region

Większe finansowanie ma mieć bardzo praktyczne przełożenie. PANS chce rozwijać się tam, gdzie zmienia się również gospodarka Włocławka i regionu.

Reklama

Jednym z takich obszarów jest energetyka jądrowa. Kolejnym przemysł chemiczny, od lat silnie obecny w gospodarczym krajobrazie miasta i okolic. Trzecim – nauki medyczne.

– Chcemy budować silne centrum kształcenia w obszarach związanych z tym, co będzie działo się w naszym otoczeniu. To między innymi energetyka jądrowa, przemysł chemiczny i wzmacnianie nauk medycznych – mówił dr Robert Musiałkiewicz.

Za tymi nazwami stoją przyszłe miejsca pracy i specjaliści, których region będzie potrzebował. Dla uczelni to również szansa na przyciąganie studentów spoza Włocławka.

Reklama

Jest też druga strona tej historii. Bardzo lokalna.

Młody człowiek kończący szkołę średnią we Włocławku nie powinien być zmuszony do wyboru między interesującymi studiami a pozostaniem w rodzinnym mieście. Silniejsza Akademia Włocławska ma dawać więcej powodów, żeby studiować właśnie tutaj.

To oznacza nie tylko dydaktykę. Ambicją jest uczelnia, która prowadzi badania, rozwija własną kadrę naukową i współpracuje z otoczeniem gospodarczym.

Rok rozmów. Sejm, kluby parlamentarne i Ministerstwo Nauki

Do obecnego etapu nie udało się dojść po jednej konferencji czy jednym spotkaniu. Jak mówił prezydent Włocławka Krzysztof Kukucki, ostatni rok był czasem rozmów prowadzonych na kilku poziomach.

Reklama

Temat pojawiał się w Sejmie. Prowadzono spotkania z przedstawicielami różnych klubów parlamentarnych, a także rozmowy z Ministerstwem Nauki.

– To był rok ciężkiej pracy i całego cyklu spotkań. Rozmawialiśmy w Sejmie z przedstawicielami różnych klubów, ale także z Ministerstwem Nauki. Dzisiejszy etap jest efektem właśnie tych działań – mówił Krzysztof Kukucki.

Prezydent podkreślał, że nie chodzi o szukanie skrótu do zmiany nazwy uczelni. Plan ma polegać na stopniowym budowaniu silniejszego ośrodka akademickiego.

Nie chodzi o wskakiwanie na skróty, tylko o budowę silnego ośrodka akademickiego i naukowego. Mówimy o przejściu od uczelni zawodowej w kierunku uczelni prowadzącej także działalność naukową – zaznaczał Kukucki.

Dodatkowe pieniądze z budżetu państwa mają stworzyć materialne podstawy do wykonania właśnie tego kroku.

Politechnika Włocławska? Ambicje sięgają jeszcze dalej

Jeszcze niedawno samo hasło „Politechnika Włocławska” brzmiało jak bardzo odległy cel. Teraz pojawia się konkretna ścieżka, która ma do niego prowadzić.

Najpierw Akademia Włocławska. Później rozwój badań i zdobywanie kolejnych uprawnień. Następnie ewaluacja i spełnianie warunków wymaganych od silniejszego ośrodka akademickiego.

A później?

Krzysztof Kukucki nie ukrywa, że ambicje mogą sięgać jeszcze dalej.

– Nie powiedziałbym, że metą będzie Politechnika Włocławska. Ambicje środowiska akademickiego Włocławka sięgają dalej, nawet w stronę uniwersytetu – mówił prezydent.

Nie byłby to wówczas ośrodek oparty wyłącznie na naukach technicznych. Uczelnia ma także kierunki społeczne i prawne. Jak zaznaczano podczas konferencji, są one chętnie wybierane przez studentów z Włocławka i regionu, ale również przez osoby przyjeżdżające z innych części kraju.

To ważne, bo Akademia Włocławska ma być projektem szerszym niż przygotowanie gruntu pod politechnikę. Chodzi o stopniowe budowanie pełnego ośrodka akademickiego.

PANS zostaje we Włocławku na kolejny etap życia młodych ludzi

Samorząd patrzy na sprawę także przez pryzmat całego systemu edukacji. Włocławek prowadzi żłobki, przedszkola i szkoły, a miasto inwestuje również w szkolnictwo średnie.

Później pojawia się jednak moment, w którym wielu młodych włocławian pakuje walizki. Toruń, Bydgoszcz, Łódź, Poznań czy Warszawa kuszą większym wyborem studiów i rozpoznawalnymi uczelniami.

Silniejszy ośrodek akademicki we Włocławku nie zatrzyma każdego. Może jednak sprawić, że wyjazd przestanie być dla części maturzystów jedyną drogą do zdobycia dobrego wykształcenia.

– Uczelnia we Włocławku zapracowała na dobrą opinię wśród studentów i naukowców. Mamy odpowiednią kadrę i ludzi. Teraz potrzebne są również materialne możliwości dalszego rozwoju – podkreślał Krzysztof Kukucki.

I właśnie tutaj zamyka się cały plan.

PANS ma już kadrę, studentów, kierunki i miejsce w lokalnym środowisku. Projekt ustawy ma dołożyć element, którego bez decyzji na szczeblu państwowym uczelnia sama sobie nie zapewni – nowy status i wyraźnie większe finansowanie.

Dla posła Piotra Kowala oznacza to teraz pracę nad projektem w parlamencie. Dla władz uczelni – przygotowanie do kolejnego etapu rozwoju. Dla miasta stawką jest silniejszy ośrodek akademicki, który może zatrzymywać młodych ludzi i kształcić kadry potrzebne lokalnej gospodarce.

Jeżeli droga legislacyjna zakończy się zgodnie z przedstawionym planem, 1 stycznia 2027 roku PANS ma stać się Akademią Włocławską.

Politechnika pozostanie wtedy kolejnym celem. Tyle że już nie tylko zapisanym w planach.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/09/2026 13:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości