Groźnie wyglądające zdarzenie, ale finał okazał się szczęśliwy. 9-letni chłopiec wjechał wprost pod nadjeżdżające auto. Nie miał karty rowerowej i jechał sam.
Do zdarzenia doszło wczoraj rano, 19 marca 2026 roku. Na miejscu pracowali policjanci, którzy wyjaśniają dokładne okoliczności.
Jak ustalono, chłopiec zjechał z chodnika wprost na jezdnię. W tym momencie doszło do zderzenia z prawidłowo jadącym volkswagenem.
Na szczęście nie doszło do tragedii. 9-latek nie odniósł obrażeń, choć jego rower został uszkodzony.
– Chłopiec zjechał z chodnika bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd – przekazało KPP w Aleksandrowie Kujawskim.
Policjanci ustalili też coś jeszcze. Dziecko nie posiadało karty rowerowej i poruszało się bez opieki osoby dorosłej.
To ważne, bo przepisy są jasne. Dziecko poniżej 10. roku życia może jeździć rowerem po drodze publicznej tylko pod opieką dorosłego i po chodniku.
Starsze dzieci mogą poruszać się samodzielnie, ale pod warunkiem, że mają kartę rowerową.
W grę wchodzą też konsekwencje finansowe. Udostępnienie pojazdu osobie bez uprawnień może skończyć się grzywną do 5000 złotych.
Czy naprawdę warto ryzykować? Chwila nieuwagi wystarczy, żeby doszło do groźnej sytuacji.
Krótko i na temat: tym razem skończyło się na strachu, ale przepisy nie są przypadkowe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze