Podróż na strażackie wydarzenie zamieniła się w prawdziwą akcję ratunkową. Druhowie z OSP Szpetal Górny, jadąc do Stronia Śląskiego na wydarzenie Strażak na Szlaku, byli świadkami poważnego wypadku na autostradzie A1. Nie przejechali obojętnie. Zatrzymali się i jako pierwsi udzielili pomocy poszkodowanym, jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych. To właśnie ich szybka reakcja sprawiła, że pierwsza pomoc została udzielona natychmiast.
Choć celem ich podróży było strażackie wejście na Śnieżnik w ramach akcji Strażak na Szlaku, los miał wobec nich zupełnie inny plan. Na autostradzie A1 natrafili na miejsce poważnego wypadku z udziałem busa. Bez chwili wahania przerwali podróż i ruszyli z pomocą. Gdy na miejsce dojechały służby ratunkowe, poszkodowani byli już pod opieką druhów z OSP Szpetal Górny, którzy jako pierwsi rozpoczęli działania ratownicze.
Do zdarzenia doszło w piątek, 3 lipca, na 262. kilometrze autostrady A1, na wysokości Łęk Górnych w powiecie kutnowskim. W wypadku uczestniczył bus, a dwie osoby zostały ranne.
Według wstępnych ustaleń policji 18-latek nie dostosował prędkości do warunków na drodze. W rezultacie stracił panowanie nad pojazdem i doprowadził do jego dachowani
Na miejsce skierowano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jedna z poszkodowanych osób trafiła do szpitala w Kutnie, natomiast druga została przetransportowana śmigłowcem LPR do szpitala w Płocku.
Druhowie Michał i Andrzej z OSP Szpetal Górny jechali do Stronia Śląskiego, gdzie mieli wziąć udział w strażackim wejściu na Śnieżnik w ramach akcji Strażak na Szlaku. W drodze natrafili na miejsce poważnego wypadku.
Nie czekali na rozwój wydarzeń. Zatrzymali samochód, zabezpieczyli miejsce zdarzenia, ocenili stan poszkodowanych i rozpoczęli udzielanie niezbędnej pomocy. Działali do momentu przyjazdu służb ratunkowych, wykorzystując swoje doświadczenie i opanowanie.
O zachowaniu strażaków poinformowała OSP Szpetal Górny w mediach społecznościowych.
„Nie zastanawiając się ani chwili, zatrzymali się i jako pierwsi ruszyli z pomocą poszkodowanym. Do czasu przybycia służb ratunkowych zabezpieczyli miejsce zdarzenia, ocenili stan osób poszkodowanych oraz udzielili im niezbędnej pomocy.”
Jak podkreślili druhowie, ta sytuacja pokazała, że strażacka służba nie kończy się wraz ze zjazdem z jednostki. Gotowość do niesienia pomocy, profesjonalizm i odpowiedzialność to wartości, którymi kierują się również poza oficjalnymi działaniami ratowniczo-gaśniczymi.
Historia z autostrady A1 stała się kolejnym przykładem, że w sytuacji zagrożenia liczy się każda minuta, a szybka reakcja często ma ogromne znaczenie dla osób potrzebujących pomocy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze