Czy w czasie drogowego chaosu strażnicy miejscy powinni częściej pouczać, zamiast wystawiać mandaty? To pytanie wróciło do publicznej dyskusji we Włocławku po interpelacji radnego Jarosława Chmielewskiego, który zaapelował o większą wyrozumiałość wobec kierowców zmagających się z remontami i problemami z parkowaniem. Odpowiedź prezydenta miasta pokazuje jednak, że Straż Miejska już dziś częściej sięga po pouczenia niż kary. Padają też konkretne liczby i jedno zdanie, które może podzielić mieszkańców: „empatia nie może oznaczać zgody na łamanie litery prawa”.
Remonty, korki i walka o miejsce parkingowe znów rozgrzewają mieszkańców Włocławka. Radny Jarosław Chmielewski poprosił prezydenta miasta o większą wyrozumiałość Straży Miejskiej wobec kierowców. Ratusz odpowiada: pouczeń jest więcej niż mandatów, ale „empatia nie może oznaczać zgody na łamanie litery prawa”.
W interpelacji z 8 czerwca 2026 roku radny Jarosław Chmielewski napisał, że w mieście panuje „bardzo trudna sytuacja drogowa”. Zwrócił się do prezydenta Krzysztofa Kukuckiego o „empatyczne podejście do kierowców”.
Radny argumentował, że przez remonty cierpią nie tylko kierowcy, ale też mali przedsiębiorcy.
„Klienci nie mając gdzie zaparkować robią zakupy w markecie” — napisał Jarosław Chmielewski, radny Miasta Włocławek.
W jego ocenie skutki mogą być szersze: mniejsze wpływy do budżetu miasta i pogorszenie sytuacji lokalnych firm.
Odpowiedź prezydenta przyszła 23 czerwca 2026 roku. W piśmie wskazano, że strażnicy miejscy mają działać z kulturą osobistą, tonować napięcia i korzystać ze środków wychowawczych, czyli pouczeń.
Ratusz podał też konkretne liczby za 2025 rok. Straż Miejska we Włocławku nałożyła 1319 mandatów karnych za wykroczenia drogowe, a jednocześnie pouczyła 1844 kierowców.
To oznacza, że pouczeń było więcej niż mandatów. I właśnie ten argument miasto stawia na pierwszym planie.
„Strażnicy miejscy realizując swoje zadania służbowe biorą to pod uwagę i stosują więcej pouczeń niż nakładają mandatów karnych” — czytamy w odpowiedzi podpisanej przez Krzysztofa Kukuckiego, prezydenta Włocławka.
Najmocniejsze zdanie z odpowiedzi miasta brzmi jasno:
„Empatia nie może oznaczać zgody na łamanie litery prawa” — podkreślił Krzysztof Kukucki, prezydent Włocławka.
I tu zaczyna się temat do dyskusji. Bo z jednej strony są kierowcy, którzy krążą po centrum i szukają wolnego miejsca. Z drugiej — piesi, bezpieczeństwo i przepisy, które nie znikają tylko dlatego, że w mieście trwa remont.
Ratusz zaznacza, że strażnik podczas interwencji ma informować o wykroczeniu, wysłuchać kierowcy i dopiero potem zdecydować, czy skończy się na pouczeniu, mandacie czy skierowaniu sprawy dalej.
Pytanie do mieszkańców jest proste: czy przy obecnych utrudnieniach drogowych we Włocławku powinno być jeszcze więcej pouczeń, czy obecne proporcje są uczciwe?
Bo liczby są konkretne: 1844 pouczenia i 1319 mandatów. Ale każdy, kto próbował zaparkować w centrum w godzinach szczytu, wie, że za tymi liczbami stoją nerwy, czas i codzienne życie.
Włocławek będzie musiał znaleźć balans między porządkiem a zwykłą ludzką wyrozumiałością.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze