Na Międzyosiedlowym Basenie Miejskim rośnie niezadowolenie mieszkańców z powodu ograniczonego dostępu do torów i brodzika. Problemem są godziny, w których obiekt zajmują komercyjne szkółki pływackie, co budzi sprzeciw i zmusiło radnego do interwencji u prezydenta miasta. Czy zasady korzystania z basenu ulegną zmianie?
Coraz więcej pytań pojawia się wokół funkcjonowania Międzyosiedlowego Basenu Miejskiego przy ul. Wysokiej we Włocławku. Chodzi o godziny, w których tory i brodzik są zajęte przez komercyjne szkółki pływackie. Sprawa trafiła już na biurko prezydenta miasta, bo – jak przekonuje radny Andrzej Gołębieski – mieszkańcy czują się poszkodowani.
– „Kupując bilet wstępu w pełnej cenie, klient nie otrzymuje w kasie informacji, że większość infrastruktury jest w danym momencie zablokowana. O skali ograniczeń dowiaduje się on dopiero po wejściu do wody” – napisał radny w piśmie skierowanym do prezydenta Krzysztofa Kukuckiego.
Według radnego problem nie dotyczy samych zajęć dla dzieci, ale proporcji między działalnością komercyjną a dostępnością basenu dla pozostałych mieszkańców.
– „Obiekty wybudowane ze środków publicznych powinny służyć wszystkim mieszkańcom na równych i przejrzystych zasadach, bez faworyzowania podmiotów komercyjnych kosztem klientów indywidualnych” – czytamy w piśmie.
Interwencja radnego jest odpowiedzią na list jednego z mieszkańców. Autor opisuje sytuacje, z którymi – jak twierdzi – spotkał się podczas korzystania z basenu.
– „W momencie zakupu biletów w kasie klient nie otrzymuje informacji, iż nie będzie mógł korzystać z całego basenu, ponieważ odbywają się treningi szkółek pływackich” – napisał mieszkaniec.
W swoim piśmie zwraca też uwagę na sposób organizacji zajęć.
– „Niedopuszczalna powinna być sytuacja, kiedy trenerzy szkółek wyganiają innych użytkowników basenu z części, na której odbywają się zajęcia. Osoby, które zakupiły bilet, mają prawo korzystać z całej powierzchni basenu” – podkreśla.
Jednocześnie autor zaznacza, że nie jest przeciwnikiem szkolenia dzieci.
– „Sport i rozwój dzieci i młodzieży jest bardzo ważny. Uważam jednak, że wszystkie zajęcia powinny odbywać się zgodnie z przyjętymi normami publicznymi i nie powinny ograniczać możliwości korzystania z obiektów sportowych dla mieszkańców” – czytamy w dokumencie.
Teraz pozostaje pytanie, czy miasto zdecyduje się zmienić zasady rezerwacji torów albo wprowadzić rozwiązania, które pogodzą potrzeby szkółek pływackich i mieszkańców korzystających z basenu indywidualnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze