Reklama

Chcieli wejść na imprezę na działce. Prokuratura: skończyło się pobiciem

Podczas spotkania rodzinnego na ogródkach działkowych w Radziejowie dwóch młodych mężczyzn próbowało dołączyć do sąsiedniej imprezy. Spotkało się to z odmową właściciela działki, co doprowadziło do pobicia. Jonathan R. i Marcel Sz. usłyszeli poważne zarzuty, a ich sprawa będzie rozpatrywana przez sąd.

Rodzinne spotkanie na ogródkach działkowych w Radziejowie miało zakończyć się pobiciem. Według prokuratury dwóch młodych mężczyzn próbowało dostać się na działkę, a gdy właściciel się temu sprzeciwił, został zaatakowany. 20-letni Jonathan R. i 21-letni Marcel Sz. zostali oskarżeni, a sprawa trafiła do sądu. Obaj nie byli wcześniej karani.

Chcieli dołączyć do imprezy na sąsiedniej działce

Do zdarzenia doszło 30 maja 2026 roku w Radziejowie. Jak wynika z materiału dowodowego zebranego przez prokuraturę, Cezary M. spędzał czas z rodziną na terenie ogródków działkowych.

Reklama

W tym samym czasie na jednej z innych działek odbywało się spotkanie towarzyskie, w którym uczestniczyli późniejsi podejrzani. Jak przekazała prokuratura, było to spotkanie klasowe.

W pewnym momencie młodzi mężczyźni postanowili dołączyć do imprezy odbywającej się na działce Cezarego M. Ten jednak odmówił. Tłumaczył, że spotkanie dobiega końca i jego uczestnicy zamierzają wracać do domu.

Według ustaleń śledczych na tym się nie skończyło. Mężczyźni mieli próbować siłą dostać się na teren działki. Gdy napotkali zdecydowany opór, miało dojść do pobicia.

Reklama

Prokuratura: uderzali pięściami i kopali po całym ciele

Prokuratura zarzuciła 20-letniemu Jonathanowi R. oraz 21-letniemu mieszkańcowi Radziejowa Marcelowi Sz., że działając wspólnie i w porozumieniu z inną, nieustaloną osobą, pobili Cezarego M.

Według aktu oskarżenia pokrzywdzony był uderzany pięściami i kopany po całym ciele. Prokuratura uznała, że naraziło go to na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Cezary M. odniósł obrażenia, które – zgodnie z ustaleniami śledczych – naruszyły prawidłowe funkcje narządów jego ciała na okres przekraczający siedem dni.

Reklama

Śledczy zakwalifikowali zarzucany czyn m.in. z art. 158 § 1 i art. 157 § 1 Kodeksu karnego. Według prokuratury mężczyźni mieli działać w warunkach chuligańskich – publicznie, bez powodu i z rażącym lekceważeniem porządku prawnego.

Partnerka pokrzywdzonego próbowała interweniować

Kiedy partnerka Cezarego M. zobaczyła, co się dzieje, próbowała zareagować. Jak wynika z materiałów prokuratury, jeden z podejrzanych złapał kobietę za rękę, szarpnął ją i odepchnął na bok.

W związku z tym zdarzeniem osobny zarzut usłyszał Marcel Sz. Prokuratura oskarżyła go o naruszenie nietykalności cielesnej Emilii B.

Reklama

Według śledczych 21-latek miał ją szarpać i uderzyć lewą ręką. Kobieta doznała zasinień i opuchlizny w okolicy stawu łokciowego. Również ten czyn – w ocenie prokuratury – miał zostać popełniony w warunkach chuligańskich.

Najpierw przyznali się do zarzutów. Później zmienili stanowisko

Istotne jest również stanowisko obu oskarżonych podczas postępowania. Jak przekazała prokurator Małgorzata Kręcicka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Włocławku, Jonathan R. i Marcel Sz. początkowo przyznali się do zarzucanych im czynów.

Sytuacja zmieniła się po uzupełnieniu zarzutów o działanie w warunkach chuligańskich.

Reklama

„Natomiast w późniejszych wyjaśnieniach, gdy uzupełnione zostały im zarzuty dotyczące działania w warunkach chuligańskich tj. publicznie, bez powodu okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego, nie przyznali się i odmówili składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania” – przekazała prokurator Małgorzata Kręcicka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Włocławku.

Obaj mężczyźni nie byli dotychczas karani.

Akt oskarżenia trafił do sądu. Jakiej kary mogą się spodziewać?

Prokuratura Rejonowa w Radziejowie skierowała w sierpniu 2026 roku akt oskarżenia przeciwko obu mężczyznom. O tym, czy popełnili zarzucane im czyny, zdecyduje sąd.

Reklama

Za czyn z art. 158 § 1 Kodeksu karnego grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W tej sprawie znaczenie ma jednak również zarzucane działanie w warunkach chuligańskich.

Jak wskazuje prokuratura, skutkuje ono obligatoryjnym zaostrzeniem kary. Sąd ma obowiązek wymierzyć karę nie niższą od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.

Sprawa pobicia na ogródkach działkowych w Radziejowie będzie miała teraz swój dalszy ciąg przed sądem.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nWloclawek.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości