Przebudowa Placu Wolności we Włocławku wywołuje coraz większe emocje. Do prezydenta miasta trafiła petycja, której autorzy domagają się natychmiastowego wstrzymania inwestycji, przekonując, że planowane prace mogą bezpowrotnie zniszczyć historyczne dziedzictwo tego miejsca. „Nie jest to zwykły teren inwestycyjny, lecz przestrzeń posiadająca wymiar historyczny, kulturowy i duchowy” – napisano w dokumencie. Mieszkańcy ostrzegają również przed ryzykiem zniszczenia reliktów dawnej cerkwi i warstw archeologicznych podczas budowy podziemnego parkingu. Teraz ruch należy do władz Włocławka, które rozpatrują petycję.
To miała być jedna z najważniejszych inwestycji w centrum Włocławka. Tymczasem do ratusza wpłynęła petycja, której autorzy domagają się całkowitego wstrzymania przebudowy Placu Wolności. Ich zdaniem planowane prace mogą doprowadzić do nieodwracalnej utraty historycznego dziedzictwa miasta. Padają też argumenty dotyczące dawnej cerkwi, zabytków ukrytych pod ziemią i trwającego postępowania dotyczącego tego terenu.
Autor petycji nie kwestionuje potrzeby rozwoju miasta. Przekonuje jednak, że Plac Wolności to miejsce o znacznie większym znaczeniu niż zwykła przestrzeń przeznaczona pod inwestycję.
„Nie jest to zwykły teren inwestycyjny, lecz przestrzeń posiadająca wymiar historyczny, kulturowy i duchowy” – czytamy w petycji skierowanej do Prezydenta Miasta Włocławek.
Według autora dokumentu właśnie dlatego planowana przebudowa powinna zostać zatrzymana do czasu dokładnego wyjaśnienia wszystkich wątpliwości.
Najmocniejsze argumenty dotyczą historii miejsca. Autor przypomina, że na terenie dzisiejszego placu przez lata funkcjonowała cerkiew prawosławna, ważna dla lokalnej społeczności i religijnego dziedzictwa miasta.
W petycji podkreślono, że planowana budowa podziemnego parkingu będzie wymagała głębokich wykopów.
„Planowana budowa podziemnego parkingu wiąże się z prowadzeniem głębokich robót ziemnych, które mogą doprowadzić do nieodwracalnego zniszczenia zachowanych reliktów dawnej cerkwi oraz historycznych warstw archeologicznych.”
Zdaniem autora takie prace powinny zostać poprzedzone szczegółową oceną konserwatorską i szeroką debatą społeczną.
Petycja zwraca uwagę także na kwestie formalne. Jak wskazano w dokumencie, nieruchomość objęta inwestycją pozostaje przedmiotem postępowania prowadzonego przez Komisję Regulacyjną do Spraw Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.
Autor uważa, że dopóki sprawa nie zostanie ostatecznie rozstrzygnięta, prowadzenie robót budowlanych może budzić uzasadnione wątpliwości.
„W sytuacji, gdy istnieje spór dotyczący praw do nieruchomości, organy administracji publicznej powinny zachować szczególną ostrożność.”
W końcowej części petycji autor wyraźnie zaznacza, że dokument nie jest próbą zablokowania rozwoju Włocławka.
„Niniejsza petycja nie stanowi sprzeciwu wobec rozwoju miasta, lecz wyraz troski o to, aby rozwój ten odbywał się z poszanowaniem historii, dziedzictwa kulturowego i praw wszystkich mieszkańców.”
Do pisma dołączono również listę mieszkańców popierających wniosek o wstrzymanie inwestycji.
Petycja została złożona 23 lipca 2026 roku i jest obecnie analizowana przez Prezydenta Miasta Włocławek. Na razie nie wiadomo, czy przedstawione argumenty wpłyną na harmonogram jednej z największych inwestycji planowanych w centrum miasta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze